Niekonik napisał(a):

A kolega z tego co wyszytalem jest ewidentnym POfobek a przedewszystkim Tuskofobem, wiec co sie dziwi innym skoro sam nie jest lepszy?
Nie masz zamiaru nikomu nic planowac? to czemu chcesz utrzymac tak twarde i bezwzgledne prawo narkotykowe w Polsce, zeby wsadzac do paki za przyslowiowego jednego lolka?
|
Spróbuję teraz obronić Drozda, z którym niejeden raz się nie zgadzałem i w większości przypadków nie chciało mi się prowadzić dyskusji.
PiSofobem jest wiele ludzi z uwagi na "strach" przed powrotem Kaczora do władzy i totalnego zaciemnienia, które po nim niechybnie nastąpi. Eh.
Drozd nie jest Tuskofobem. Jest raczej Tuskojebaczem (nie obraź się Droździe za taki neologizm). Z doświadczenia wiemy, że jeżeli Donek miał na sumieniu jakieś decyzje, to w zdecydowanej większości są eufemistycznie ujmując "nietrafione". Wychodząc z takiego założenia wiemy, że jest spora szansa na to, że każda kolejna decyzja co do jej trafności pod jakimkolwiek względem (ekonomiczny, moralnym i kryterium przyzwoitości) będzie prezentowała swój poziom, czyli beznadziejny. Drozd nie boi się Tuska, jest tylko jego zagorzałym przeciwnikiem.