Jot napisał(a):

Chcesz zestawiać w jednej linii szkodliwość jarania jointa na ławce w parku z prowadzeniem samochodu po alkoholu? To tak, jakbyś chciał zestawiać w jednej linii gówno z miodem.
Jak w takim razie z punktu widzenia kibica mają się sądy 24 godzinne, wprowadzone przez PiS i konfiturę Ziobro, a który tak kochaliście i kochacie do nieprzytomności?
|
Tak ja chcę zestawiać. Przynajmniej ja po jednym browarze czuję się równie genialnie jak ty po jednym joincie i nie widze problemu z prowadzeniem samochodu. Jak równośc to równość. Inna sprawa że zalegalizowanie grama narkotyku to dla zdolnych prawników podstawa do obrony handlarzy którzy mieli przy sobie małe ilości i sie tłumaczyli że to na ich wlasny użytek.A naprawdę sprzedawali to dzieciakom w szkole
Wogole nie rozumiem po co komu jointy żeby sie dobrze bawić- co tacy wszyscy nieśmiali że muszą się upalić? Jak ktoś ma problem ma browary , ma wóde , wina- życ nie umierać , hulaj dusza. A praktyka jest taka że dziś joint, za jakiś czas to za mało - i czas na amfe, później kokę,może here a potem Rakowice