W latach 80-tych jak grała Wisła to MPK zwiększało liczbę tramwajów do Cichego Kącika. Oprócz 18 i 15 jeździły jeszcze wozy oznaczone "NA MECZ". Na przystanku nie czekało się dłużej niż 5-6 minut. Sam jeździłem prosto z końcówki na Dajworze.
Niestety teraz we władzach miasta (i miejskich spółek) nie ma klimatu sprzyjania kibicom "wizytówki grodu Kraka".