Wy tu pitu-pitu o drogach, a gdzie nimi chcecie dojechać w najbliższej przyszłości ?
No chyba, że na wojnę z kolegą, który tak ładnie swego czasu nam Donia przytulił ...
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,...l?ticaid=5c08f
Ciekawe czy jutro po powrocie z Londynu, gdzie Radzio musiał się tłumaczyć z naszej absencji w nalotach na Libię, ktoś z tego "cudownego inaczej" rządu odniesie się do tych wypocin na łamach Putinowej płachty ?