Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9918
Stary 29.03.2011, 19:24
ToTylkoJa napisał(a):Wyświetl post
Ale i tak macie problem w tym Poznaniu. Pikniki nie pikniki, ale robią w sumie siarę Lechowi. Sami jednak do tego doprowadziliście (szczególnie wasi kumaci). Zamiast na każdym kroku szerzyć kosę w stosunku do rywala zza miedzy, wpajać, że to co związane z Wartą jest złe i w ogóle, to szczyciliście się tym, że Poznań jako jedyny (jest jeszcze jakieś takie inne miasto?) potrafił być neutralny i że w mieście można czuć się bezpiecznie kibicując Lechowi lub Warcie. Teraz macie tego skutki. Dopóki Warta była bez perspektyw to nikogo to w Lechu nie obchodziło, ale teraz gdy w Warcie dzieje się coś idącego w dobrym kierunku, to zaczynacie srać po gaciach. Bo w sumie to wstyd na cały kibicowski świat- standardy są takie, że rywal zza miedzy jest największą kosą (Warszawa, Łodź, Kraków, Rzeszów itp itd)
Przecież tu nie ma żadnego konfliktu. Jest Warta Poznań, sympatyczny klubik drugoligowy z aspiracjami na coś więcej. Realnie może stać się średniakiem w naszej ekstraklasie, na więcej ich nie stać - chyba że znajdzie się jakiś milioner.

Jest też Amika POZnań, grająca gościnnie na Bułgarskiej. Młody i prężny klub o sporych sukcesach międzynarodowych, mający bardzo silny skład. I ta Amika, a nie tradycyjna poznańska Warta ściąga na stadion 20 tys. i więcej kibiców.

Jaka konkurencja, ja się pytam. To jak TSV i Bayern, tylko że w tym wypadku Bayern jest z Wronek.

I o jakim ruchu kibicowskim my mówimy... Żeby był ruch kibicowski z prawdziwego zdarzenia, trzeba mieć klub któremu można kibicować. Klub oparty na jakiejś tradycji, mający historię - tą chlubną i czasem trochę mniej chwalebną. Jak to bywa w ciągu 100 i więcej lat funkcjonowania klubu. Tymczasem w POZnaniu ciągle mają problem z określeniem się kim są. Nie sposób kibicować piłkarskiej quasi-hermafrodycie, przynajmniej takie jest moje zdanie. Albo się ma jedno, albo drugie. Jak są oba na raz, to w naturze jest problem
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując