|
Pomijając, że wpisanie hotelu do rejestru zabytków post factum jest zwyczajnym s....... i sygnałem dla potencjalnych inwestorów - uwaga omijać szerokim łukiem, to stojąc sobie na światłach w pięknym słonecznym dniu dzisiejszym usiłowałem dopatrzyć się tego piękna, które wielu w tym budynku dostrzega. Cóż, jestem może ignorantem ale oprócz kolorystyki nie widzę jakiejś zasadniczej różnicy pomiędzy hotelem Cracovia i budynkami typu Lipsk ( na 29 listopada, na Wadowickiej, koło Carrefour'a w Czyżynach). Równie zwarta ponadczasowa bryła, materiały wykończeniowe trochę pewnie kiedyś lepsze - aktualnie równie estetyczne.
Wiem, że ten hotel wpisał się w historię naszego miasta ale na prawdę nie dorabiajmy ideologii. Był i jest brzydki! Ok, kiedyś przez swój "wysoki połysk" ( w cudzysłowie i dosłownie) był synonimem nowoczesności ale aktualnie tylko i wyłącznie straszy. Jeżeli mówimy o architekturze modernistycznej - mamy tyle innych ładnych modernistycznych budynków że nie musimy bronić tego blaszaka w imię zasad. Jak ktoś wyżej napisał - każda epoka ma swoich proroków i swoje wielkie dzieła. Jeżeli coś jest wybitne albo przynajmniej dobre to nikt nie bierze pod uwagę wyburzenia. Czy znalazłby się chociaż jeden obrońca idei wyburzenia gmachu Muzeum Narodowego na konto postawienia nowszego? Nie, bo tamten budynek, sam w sobie jest wartością. Podczas dyskusji w Radiu Kraków padło stwierdzenie jakiegoś "mądrego", że ten budynek krytykują mieszkańcy ale przecież mieszkańcy się nie znają a wielu architektów uważa go za wartościowy. To ja się pytam dla kogo jest to miasto? Dla ludzi czy dla garstki zapatrzonych w siebie "specjalistów'? Nie traktujmy wszystkich jak debili. Podejrzewam, że gdyby to mieszkańcy decydowali o wyglądzie naszego miasta wyglądałoby ono lepiej. Czy myślicie, że mieszkańcy zgodziliby się na Sheratona, Centrum handlowe przy Pawiej ( sorry ale galerie dla mnie są ze sztuką a nie z majtkami i butami) i parę innych równie atrakcyjnych projektów? Sami sobie odpowiedzmy jako określona zbiorowość pt kibice Wisły, czy nasz stadion byłby ładniejszy gdybyśmy to my zadecydowali w jakimś referendum ( jak zwał tak zwał) o wyborze projektu. Ci sami którzy bronią dzisiaj Cracovii zdecydowali się na wydanie zgody na to co powstało. Nie twierdzę, że ten nasz stadion jest paskudny - o dziwo mnie się on nawet podoba w jakiś perwersyjny sposób ( pomijam kwestię wykończenia). Ale czy miejsce w którym stoi jest miejscem na tego typu architekturę? Gdzie indziej budziłby respekt swoją przytłaczającą bryłą, tu gdzie jest budzi co najwyżej politowanie.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 29.03.2011 o godz. 16:37.
|