Zabytek
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.
Przypomina jak żywo akcje ekologów co to przykuwają się łańcuchami do drzewa. A jak przelać im odpowiednią kwotę na ich fundację (na cele ekologiczne oczywiście

) to się odkuwają (dosłownie i w przenośni), zwijają namiociki i tyle ich widzieli. Lecą kontemplować przyrodę w innym miejscu. Na Seszelach na przykład.
Od zabezpieczania przed niepożądanymi inwestycjami są plany miejscowe.
Po takim numerze inwestorzy drzwiami i oknami lecą do Krakowa. Lecą...