Lysy napisał(a):

|
Wybacz , ale z czym do ludzi? Większość z tych "piłkarzy" nie załapała by się do szerokiej kadry zespołów które grały na MŚ w Korei 2002r. czy ostatnio w 2006r. w Niemczech. Nie będę analizował każdego piłkarza którego wymieniłeś, bo nie mam czasu, skupie się na bramkarzach.
|
Ty mówisz o kadrze Polski z tych lat? Nie do końca bym się zgodził.
Owszem, obie nasze kadry z tamtych okresów prezentowały się dużo lepiej jako drużyny, ale skoro mówimy o piłkarzach, o tym, który z aktualnych zawodników załapałby się do tamtych ekip to rozpatrujemy obie kadry indywidualnie. Potencjał AKTUALNEJ kadry jest z pewnością wyższy, niż w tamtych latach, ale nasz obecny trener nie bardzo potrafi wykrzesać z nich tego, na co ich stać.
Tak dla przypomnienia, bo nie chce mi się powtarzać:
rw88 napisał(a):

Szczęsny & Fabiański (grają na zmianę, więc liczę ich łącznie w kontekście kadry) - 22/0/1 - druga drużyna Premier League.
Piszczek - 26/0/5 - podstawowy zawodnik lidera Bundesligi.
Głowacki - 11/2/0 - praktycznie cała jesień stracona przez kontuzję, tak to podstawowy zawodnik.
Glik - 13/0/0 - cała wiosna w podstawowym składzie, Serie A.
Boenisch - 1/0/0 - sezon stracony przez kontuzję, Bundesliga.
Matuszczyk - 21/2/1 - podstawowy zawodnik, Bundesliga.
Murawski - (LP) - podstawowy zawodnik Lecha Poznań.
Błaszczykowski - 22/2/4 - większość w podstawowym składzie, o nim w osobnym fragmencie tego postu.
Mierzejewski - (LP) - podstawowy zawodnik Polonii Warszawa.
Obraniak - 20/1/2 - większość z ławki rezerwowych, ale mimo wszystko gra regularnie w drużynie, która idzie na mistrza Ligue1, pierwszy skład w LE.
Lewandowski - 26/6/1 - zmiennik Barriosa, gwiazdy lidera Bundesligi. Gra jednak bardzo regularnie.
---
Boruc - 20/0/0 - podstawowy zawodnik, Serie A.
Wasilewski - 13/2/0 - od 17 kolejki (powrotu po kontuzji) cały czas podstawowym zawodnikiem.
Augustyn - 5/0/0 - powoli wraca po kontuzji do podstawowego składu, Serie A.
Jodłowiec - (LP) - podstawowy zawodnik Polonii Warszawa.
P.Brożek - 4/0/0 (wiosna) - dołączył do klubu późno, niedługo przed rozpoczęciem sezonu, ostatnie 3 kolejki w pierwszym składzie.
Dudka - 19/1/0 - podstawowy zawodnik, Ligue1.
(Wilk, Bandrowski, Borysiuk, Krychowiak etc.)
Peszko - 8/0/3 (wiosna) - podstawowy zawodnik, Bundesliga.
Majewski - 23/2/1 - podstawowy zawodnik, Championship.
Grosicki - 9/5/1 (wiosna) - głównie dzięki niemu prawdopodobnie Sivasspor się w lidze utrzyma, podstawowy zawodnik.
Jeleń - 15/5/0 - gwiazda drużyny i całej Ligue1 (w poprzednim sezonie). Nie grał tylko i wyłącznie przez kontuzję.
|
A wtedy mieliśmy świetnego Dudka w Liverpoolu, kilku zawodników w Bundeslidze, ale Hajto z Wałdochem grali dla 5 drużyny ligi, Kłos zagrał zaledwie 11 spotkań dla 7 drużyny tej ligi czyli Kaiseslautern, Kałużny grał w 13-stym Energie Cottbus a Krzynówek w 15-stej Norymbergdze. Kryszałowicz natomiast grał w 2.Bundeslidze i awansował z Eintrachtem do "jedynki".
Teraz natomiast mamy trójkę Polaków, ale w drużynie pretendenta do mistrzostwa ligi, a to jest różnica. Każdy z nich gra tam regularnie, Piszczek jest wręcz pewniakiem. Natomiast Boenisch (przed kontuzją), Matuszczyk i Peszko grają tam z podobnym skutkiem jak Kałużny, Krzynówek lub Kłos.
W ekipie z 2002 roku Świerczewski grał w Marsylii, ale wtedy to była ekipa środka tabeli, zajęła z nim w składzie 9 miejsce w lidze. Natomiast Jacek Bąk grał w drużynie wicemistrza Ligue1. Porównać to możemy do sytuacji Jelenia i Dudki, którzy są również pewniakami w składzie, a ich drużyna w poprzednim sezonie była na 3 miejscu i grała w LM, Jeleń skończył sezon z 14 bramkami i dał awans swojej drużynie do LM golem przeciwko Zenitowi. Jest też teraz Obraniak, z drużyny aktualnego lidera tej ligi. Do tego być może dojdzie Perquis, który gra z podobnym skutkiem co Świerszczu.
Bracia Żewłakow byli zawodnikami 6 drużyny ligi belgijskiej, czyli Mouscron. W tym momencie w tej lidze dla porównania mamy Wasyla, który jest podstawowym zawodnikiem najlepszej drużyny tej ligi, a w kadrze na razie może liczyć na bycie co najwyżej numerem 2 na swojej pozycji.
Wracając do bramkarzy...aktualnie bramkarzy wybieralibyśmy z grona zawodników z takich klubów jak Arsenal Londyn (x2), Manchester United, Real Madryt, AC Fiorentina, Roda Kerkrade. Wtedy numerem dwa był zawodnik Goztepe Izmir, a trójką zawodnik bez klubu, który potem dołączył do...RKS Radomsko.
Idziemy dalej. Lewym obrońcą w kadrze był Tomasz Rząsa, piłkarz trzeciej drużyny Eredivisie i Koźmiński z Ancony, grającej w Serie B. Natomiast teraz nasz lewy defensor gra w Bundeslidze, jego zmiennik w drugiej drużynie tureckiej Super Lig. Do tego dochodzą defensorzy tacy jak Kamil Glik i Błażej Augustyn, którzy mają po 22 lata i po kilkanaście występów w drużynach Serie A, natomiast wtedy defensywę uzupełniali Głowacki i Zieliński z ligi polskiej.
Napastnikami byli Żurawski (w czasach Wisły), Żewłakow z belgijskiego średniaka, Olisadebe z Panathinaikosu, wspomniany wcześniej Kryszałowicz i Cezary Kucharski z Legii. Teraz mamy w kadrze czołowego napastnika Ligue1 dwóch ostatnich sezonów, plus 22-letniego zawodnika strzelającego dla lidera Bundesligi. Do tego dochodzi Brożek, który może jeszcze zaskoczyć formą w Turcji, bo jego forma wygląda coraz lepiej, a potencjał ma ogromny.
Kadrę uzupełniali w 2002 roku Paweł Sibik z Odry Wodzisław i Arkadiusz Bąk z Widzewa Łódź. Z całym szacunkiem dla tych zawodników, ale jeśli oni się wtedy byli w stanie załapać do drużyny, to Maciej Małkowski czy Szymon Sawala z dzisiejszej Ekstraklasy też by dali radę, więc z czym do ludzi? Czy Sibik albo A.Bąk byli choćby porównywalni z Adrianem Mierzejewskim?
Dla mnie wykładnikiem wartości danego piłkarza jest to, gdzie gra i z jakim skutkiem, w ciągu całego sezonu, a nie to czy raz lub dwa uda mu się zagrać dobry mecz, dla kadry czy to w lidze. Patrząc na ten skład z 2002 roku, nie widzę powodu żeby twierdzić, iż tamta drużyna miała nieporównywalnie lepszych piłkarzy. Wręcz przeciwnie, widzę nawet przewagę tej kadry nad tamtą, szczególnie w wyszkoleniu technicznym. Tej z 2006 nie porównuje, bo by post był już "grubości" książki, ale sytuacja jest podobna.
Lysy napisał(a):

|
Kiedyś mieliśmy Adama Matyska i Jurka Dudka - pierwszy grał fenomenalnie w Bayern Leverkusen , a w reprezentacji wielokrotnie ratował nam tyłek. Ileż to razy wychodził zwycięsko z pojedynków sam na sam z napastnikiem. Jurek Dudek - podstawowy bramkarz Liverpoolu , zdobywcy ligi mistrzów, w kadrze grał poprawnie, aczkolwiek zbyt wielu meczów nam nie wybronił. Czy naprawdę uważasz , że któryś z bramkarzy których wymieniłeś mógłby z nimi konkurować?
|
Z Dudkiem pod względem osiągnięć na pewno nie, ale z Matyskiem już tak. Sorry, ale Bayer Leverkusen w tamtych czasach to zupełnie inna półka, niż np. aktualny Arsenal Londyn. Chociaż zgoda, w kadrze był świetny.
Lysy napisał(a):

Boruc - owszem w formie z MŚ 2006 mógłby powalczyć z wyżej wymienionymi, aczkolwiek popadł w samozachwyt i obecnie to już nie ten sam zawodnik.
Fabiański - bez rewelacji, co ma wpaść to wpada. Meczów nam nie ratuje
Kuszczak - "puszczak" . Podobnie jak w przypadku Fabiana co ma wpaść to wpada.
Szczęsny - melodia przyszłości.
Tytoń - mizeria, kompletnie nic nie pokazał w kadrze.
|
Tytoń jest aktualnie w trójce najlepszych bramkarzy Eredivisie i broni tam rewelacyjnie.
Szczęsny melodią przyszłości? Niekoniecznie, biorąc pod uwagę, że gdyby nie kontuzja, byłby pewnie nadal #1 w Arsenalu. W wieku 20 lat! Matysek czy Dudek formę łapali koło 30-stki, a Fabiański ma 25 lat i aktualnie kilkadziesiąt występów dla drugiej drużyny najlepszej ligi świata.
Nawet Boruc już ma olbrzymi bagaż doświadczeń za sobą, mimo że teraz dobił do wieku, w którym Matysek i Dudek zaczynali grać na najwyższym poziomie. Kuszczak grzeje ławę, ale teraz nadchodzi dla niego przełomowy moment - albo zacznie grać w MU, albo odejdzie do innej, z pewnością przyzwoitej drużyny.
Nie mówiąc, że wybór wśród bramkarzy aktualnie zdecydowanie większy niż wtedy. Zgadzam się, Matysek i Dudek swoje dla polskiej piłki zrobili, ale ci bramkarze których teraz mamy nawet jeśli są gorsi, to naprawdę niewiele, a potencjał sportowy mają nawet większy niż oni.