studio napisał(a):

|
Nie bylo, nie ma, nie bedzie. Jedynie pikniki i stare zgredy na to sie wybieraja. Nikt kto jest kumaty w sprawach kibicowskich nie zalozy zielonego szalika.
|
Ale i tak macie problem w tym Poznaniu. Pikniki nie pikniki, ale robią w sumie siarę Lechowi. Sami jednak do tego doprowadziliście (szczególnie wasi kumaci). Zamiast na każdym kroku szerzyć kosę w stosunku do rywala zza miedzy, wpajać, że to co związane z Wartą jest złe i w ogóle, to szczyciliście się tym, że Poznań jako jedyny (jest jeszcze jakieś takie inne miasto?) potrafił być neutralny i że w mieście można czuć się bezpiecznie kibicując Lechowi lub Warcie. Teraz macie tego skutki. Dopóki Warta była bez perspektyw to nikogo to w Lechu nie obchodziło, ale teraz gdy w Warcie dzieje się coś idącego w dobrym kierunku, to zaczynacie srać po gaciach. Bo w sumie to wstyd na cały kibicowski świat- standardy są takie, że rywal zza miedzy jest największą kosą (Warszawa, Łodź, Kraków, Rzeszów itp itd)