Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12362
Stary 28.03.2011, 09:16
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Pytanie nie było co prawda skierowane do mnie ale ponieważ wywołało pewne zaintersowanie nie będzie chyba problemem jeśli odniosę się do niego i ja.
1. Jak rozumiem chodzi Ci o prowizję za finansowanie Skarbu Państwa poprzez wykup obligacji rządowych. Oczywiście "prowizja" jest pobierana w formie odsetek od obligacji wypłacanych przez SP.
Ale ta "prowizja" czyli odsetki od obligacji - to dochód, który powiększa wartość udziałów uczestników OFE - a nie zysk samego funduszu - czy dobrze rozumiem ?

wislak68 napisał(a):Wyświetl post
2. Z moich obliczeń wynika że inwestycje w papiery skarbowe dokonywane przez OFE będą stanowić około 5% tych dokonywancyh obecnie.).
Wiesz ja wyszedłem z bardzo optymistycznych założeń - stąd te 20 % w moim poście - aczkolwiek rozumiane przeze mnie (nie jestem ekonomistą - najwyższe maksimum......Tym samym bardziej możliwe, że będzie to faktycznie jednocyfrowa wartość....
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
3. Cały wic polega na tym że zmniejszając składkę jaka wypałacana jest OFE rząd zmniejsz również swoje potrzeby pożyczkowe. W największym skrócie: pieniądze które do tej pory były pobierane jako podatek od naszych pensji przez ZUS będą wypłacane do OFE w znacznie mniejszej ilości (to jest ta redukcja składki) a zatem więcej zostanie ich w ZUS skutkiem czego rząd będzie mógł ograniczyć swoje dotacje do ZUS ograniczając w ten sposób swoje potrzeby pożyczkowe. Teoretycznie pięknie tyle tylko że jak zwykle płacą za to obywatele. Bardzo konkretne zabezpieczenie naszych roszczeń wobec Państwa z tytułu wpłacanej przez nas składki w postaci wyemitowanych przez SP obligacji (które kupują nie tylko OFE ale i banki, inwestorzy zagraniczni, zagraniczne rządy itp.) zastępuję "obietnica" rządu że kiedyś tam w przyszłości nam te pieniądze zwróci. Nie wiadomo co prawda w jaki sposób ma zamiar sfinansować to zobowiazanie ale przecież Tusk obiecuje. Najbardziej prawdopodobnym jest oczywiście że swoich pieniędzy nie zobaczymy już więcej na oczy (no bo przecież za parę lat bedzie trzeba podjąć kolejne wyrzeczenia w celu ratowania budżetu) i zostaniemy w najordynarniejszy sposób okradzenie przez Tuska i spółkę.
Ależ dla mnie oczywiste jest to, że za utrzymanie dzzisiejszych emerytów zapłacimy my - jak to w JUESEJ nazywają "klasa średnia"
Przecież najprostszy schemat jest następujący - zademonstruję to na własnym przykładzie:
przyjmuję stan rzeczy korzystny dla rządu: dzisiaj zaczynam odkładać do OFE.......wczesniej nie robiłem tego:
Jeżeli ZUS przekazuje dzisiaj do OFE z mojej składki kwotę circa: 400 zł miesięcznie, to rocznie daje to kwotę 4.800 zł, pomnożyć to razy 30 lat (tyle mniej więcej zostało mi do emerytury - mamy 144 tys zł. zgromadzonych w OFE - nie liczę żadnych zysków z OFE. Mam w OFE tylko tyle, co włozyłem (sic1 - jaki ja k...a dobry jestem)
Dzieląc te środki na 750 zł emerytury - mam 16 lat poboru tej kasy - czyli przewiduję tutaj życie ponad 80 lat (średnia w kraju facetów to raptem ok 72 lata)
NIe są to kokosy, ale z drugiej strony mam emeryturę ZUS-owską - jakieś 1300-1500 zł, plus te 750 zł.... da się chyba wyżyć ?
Tylko, przyjmując, że w miesiąc po przejściu na emeryturę trafia mnie szlag (ot zwykle umieram) wszystko co mam w ZUS przepada w p....u, a kasa z OFE - owszem nie - mają po mnie te pieniążki moi spadkobiercy. Jak umieram wcześniej - moja szanowna małżonka środki z OFE dopisuje sobie do dwoich i ma już wtedy całkiem fajną emeryturkę z samego OFE.
I tutaj właśnie widać, w jaki sposób rząd chce mnie obrobić - w imię czego ? Wyższego dobra ?

wislak68 napisał(a):Wyświetl post
4. Oczywiście że wpłynie. Pozbawiając rynek długu tak ważnego gracza jak OFE skazujemy się siłą rzeczy na to że płynność rynku spada. Skutkiem czego trzeba będzie według wszelkiego prawdopodobieństwa płacić za wyemitowane obligacje wyższy kupon (czytaj oprocentowanie).
To również dla mnie oczywistość - mniej chętnych na kupno obligacji to oczywiście konieczność ich uatrakcyjnienia..

Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
Jest dokładnie tak jak piszesz. OFE pobierają prowizję niezależnie od tego, czy inwestują w akcje, czy w obligacje. Pisząc o tej opłacie, miałem na myśli właśnie tę początkową opłatę, która wynosi obecnie 3.5%. Swoją drogą bardzo dobrze, że obniżyli tę opłatę o połowę. Mam nadzieję, że w kolejnych latach jeszcze trochę zmaleje. Kiedyś widziałem tabelkę, jakie opłaty pobierają OFE w różnych krajach. Nasze były w czołówce, jeśli chodzi o zarobki.
Owszem - prowizje OFE były zbyt wysokie bez dwóch zdań. Należały się bez względu na to czy OFE przynosiło małe czy duże zyski.


Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
Według informacji, które można znaleźć w internecie i w większości gazet, OFE przeznaczają na obligację ponad 50% naszej składki. Reforma made in Rostowski ma w skrócie polegać na tym, żeby składka do OFE była inwestowana docelowo w zdecydowanej większości w akcje. Jego zdaniem nie ma sensu przekazywać do OFE pieniędzy, które od razu nam pożyczają. Czyli tak jak piszesz po tej reformie OFE będzie w złotówkach znacznie mniej przeznaczało inwestycji w obligacje. A w kolejnych latach, kiedy rozluźnienie limitów będzie wchodzić w życie - będzie to jeszcze mniej funduszy. Myślę, że rozumiesz mniej więcej istotę tej reformy. Oczywiście zgadzać się z nią nie musisz.
Z tego co wiem - inwestycje w obligacje są dla OFE o tyle korzystne, że zapewniają stabilny przyrost - aczkolwiek niewielki. Gra na giełdzie jest bardziej ryzykowna, a w końcu OFE nie zarządzają swoimi pieniędzmi, ale kasą ubezpieczonych - która podlega zwrotowi......

Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
Po wprowadzeniu tej reformy potrzeby pożyczkowe państwa mają być mniejsze o 195 miliardów. Tak twierdzi Michał Boni.pozdrawiam
Tyle to wiem - kwota na przestrzeni iluś tam lat. Tylko czy ktoś robił obliczenia jakie ta reforma będzie generować koszty w postaci:
1) zwiększenia kosztów obsługi obligacji - państwo cały czas ma jakieś potrzeby pożyczkowe. Skoro OFE nie będą zainteresowane obligacjami to aby sprzedać je komuś innemu - tr5zeba je uatrakcyjnić - czy ktoś przewidział jakie to mogą być koszty
2) reforma made in Rostowski jak to ładnie nazwałeś - podobno (do końca nie wiem) ma przewidywać, że środki zabrane OFE na rzecz ZUS podobno mają również być dziedziczne, ba waloryzowane.... Czyli każdemu ubezpieczonemu trzeba będzie prowadzić 2 konta w ZUS - ze środkami zwykłymi i z środkami pochodzącymi z OFE, ba te drugie jeśli miałyby być dziedziczne - to też kiedyś musiałyby być wypłacone ubezpieczonym (lub ich rodzinom) - tak na zwykłą logikę - jakoś nie widzę tutaj oszczęności na przyszłość, a faktycznie zwykłe przeksięgowywanie środków.
No chyba, że zabrane OFE środki na rzecz ZUS - nie byłyby jednak dziedziczne - wówczas - faktycznie rząd zaoszczędzi jakąś część tych środków......

W całym tym tłumaczeniu reformy made in Rostowski - wszyscy "wielcy interlokutorzy" przerzucają się argumentami OFE, ZUS i budżet państwa, ale nikt nie mówi o zwykłych ludziach - ubezpieczonych......

Reasumując:
1) jeśli środki zabrane OFE mają być traktowane jak pozostałe środki w ZUS, to traci każdy ubezpieczony, bo dostanie wielkie G... z tych środków (nie są dziedziczne, więc jak umrę to ZUS wypłaca jedynie zasiłek pogrzebowy)........
2) jeśli środki z OFE w ZUS miałyby być na odrębnych kontach oprocentowane, do tego dziedziczne, to reforma ta generuje jeszcze większe koszty na przyszłość, bo za 10-20 lat ZUS padnie jak ta muszka, a mityczne oszczędności pozostaną tylko na papierach kreślarskich ministrów Boniego i Rostowskiego.

Czyli czy jedno czy drugie to i tak dupa pozostaje daleko z tyłu.......
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!