flamengista napisał(a):

|
Powiem tak: mam nadzieję, że EURO skończy się totalną kompromitacją, która zmusi polityków do roz.duchy w PZPN. Niech po EURO nas zawieszają w rozgrywkach międzynarodowych, trzeba kiedyś tą stajnię Augiasza wyczyścić.
|
Mnie też szczerze mówiąc kusi takie podejście w myśleniu o tym turnieju, ale wtedy patrzę na ogół naszej krajowej rzeczywistości i jak zwykle byłoby wiele pięknych słów o zmianach, walki z PZPN, ba! Może by nawet nas zawiesili, bo rząd by się postawił? Ale przyszła by groźba wykluczenia z rozgrywek, perspektywa, iż i tak nowy zarząd może być nie zaakceptowany nawet w dalszej przyszłości przez UEFA i by wróciło stare, na pewnych kompromisach z obu stron - "nowe" wybory ze starymi wygranymi itd.
Jedyna nadzieja to pospolite ruszenie kibiców, tych zorganizowanych, którzy mają rzeczywisty wpływ na frekwencję stadionową (a nie jakieś koniecpezetpeeny), a tym - co ogólnie rozumiem - PZPN generalnie pasuje. Wiadomo, że jakby się pojawiła idea realizacji rozwoju sportowej części futbolu, to zwykle w innych nacjach odbywa się to kosztem rozwoju "ultrasowskiej" strony futbolu i u nas zapewne byłoby podobnie.
Dla mnie idealnym kandydatem na prezesa byłby Boniek, który z pewnością zrobiłby czystki i przynajmniej jeśli nie wpłynął na jakiś szalony rozwój piłki u nas, to przynajmniej mielibyśmy organizacyjny porządek, na rozsądnym poziomie. A sam Boniek ma dodatkowo wtyki w UEFA u samej góry, więc na wiele spraw i tam miałby wpływ.
Porównajcie sobie podejście Ekstraklasy ES-A do paru sytuacji stadionowych, do reakcji PZPN-u - choćby odnośnie ostatniej kary dla Legii za derby i wszystko staje się jasne. Zresztą te wszystkie Ruski, Masioty też rozwoju nie gwarantują. I tak koło się zamyka.
Dlatego niech już lepiej zdarzy się cud i nasi dadzą nam na tym turnieju chociaż chwilę radości.