Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5919
Stary 26.03.2011, 16:24
felipe, pod względem mentalnym, to się generalnie zgadzam. Ale po to jest właśnie trener, żeby tą atmosferę zbudował, a nasz tych, co mogliby pełnić takową rolę hm..."motywacyjną" w zespole trener wypierdziela ze składu - vide Boruc, Małecki itd. Przecież oprócz Świerczewskiego, Kałużnego i innych przez Ciebie wymienionych mieliśmy również Żurawia, Franka, Smolarka, którzy nie są typami walczaków z silnym charakterem. Tak samo jest teraz - jest Boruc, Szczęsny, Grosicki, Małecki, Peszko, Wasyl...Oni mogą ciągnąć do boju resztę, wpływać na nich pozytywnie. Jeśli się nie ma tego we krwi, trzeba taką chęć walki wzbudzać w inny sposób i jest to z pewnością możliwe.

W obronie jest bieda, bo nie ma organizacji gry defensywnej całego zespołu - ileż to meczy już za Smudy widziałem (również w czasach smudowego Lecha), jak przeciwnicy przechodzili przez naszą linię pomocy jak przez masło i szli na naszą defensywę czterech na czterech przykładowo, nawet w tych wygranych spotkaniach. Tak padła bramka dla Litwinów, gdzie winowajcą został uznany ten, którego błąd każdy głupi zauważył, czyli Głowacki. Ale tego, że te błędy są prowokowane przez kiepsko ustawioną grę defensywną całego zespołu, nikt już nie wspomina. To są rzeczy, które zwykle nam, przeciętnym widzom futbolu umykają, ale jeśli ktoś się przyjrzy dokładnie, to stwierdzi to samo.

Porównaj sobie jak wyglądało nasze ustawienie w defensywie całego zespołu w meczach z Czechami, Portugalią, czy nawet silnymi Niemcami w czasie EURO, z tym co teraz mamy. My możemy osiągać niezłe wyniki w mojej opinii, potencjał mamy podobny jak w ostatnich dziesięciu latach, tylko musimy grać to, co potrafimy, czyli dobre ustawienie drużyny w defensywie, plus gra szybkimi skrzydłami (Peszko, Małecki, Grosicki, Błaszczykowski, Mierzejewski, Piszczek, Boenisch / Piotr Brożek, Jeleń). W mojej opinii jeśli mielibyśmy trenera, który potrafiłby do perfekcji ustawić ich taktycznie, moglibyśmy być naprawdę groźni w czasie E2012.

Zgadzam się, nie mamy w defensywie "samograjów", których można by było (pomocnicy) zostawić samych sobie, takich jak kiedyś Wałdoch, czy Hajto, ale mamy tam naprawdę przyzwoitych piłkarzy, z Piszczkiem, czołowym prawym defensorem Bundesligi na czele. Taki Jacek Bąk czy Mariusz Jop nigdy nie byli demonami szybkości, a jakoś cała defensywa prezentowała się z nimi zupełnie poprawnie, a my wychodziliśmy z dosyć silnych grup eliminacyjnych.

Co do "pewnego składu" naszych zawodników w europejskich klubach, tutaj nie do końca się zgadzam...teraz coraz bardziej odchodzi się od takiego pojęcia jak "pewniak", wszędzie, w każdej dobrej lidze trzeba trzymać wysoki poziom gry dyspozycję, a jeśli trafia się jeden, czy dwa słabsze mecze, to lądujesz na ławce. Oczywiście pomijam taki klub jak Barcelona, gdzie filozofia wprowadzania zawodników do pierwszego składu jest dwie klasy lepsza od reszty zespołów w całej światowej piłce. I patrząc pod tym kątem, nie zgodzę się, że mamy małą ilość "pewniaków" w swoich składach, fakty są takie (kolejno mecze / gole / asysty ):

Szczęsny & Fabiański (grają na zmianę, więc liczę ich łącznie w kontekście kadry) - 22/0/1 - druga drużyna Premier League.

Piszczek - 26/0/5 - podstawowy zawodnik lidera Bundesligi.
Głowacki - 11/2/0 - praktycznie cała jesień stracona przez kontuzję, tak to podstawowy zawodnik.
Glik - 13/0/0 - cała wiosna w podstawowym składzie, Serie A.
Boenisch - 1/0/0 - sezon stracony przez kontuzję.

Matuszczyk - 21/2/1 - podstawowy zawodnik, Bundesliga.
Murawski - (LP) - podstawowy zawodnik Lecha Poznań.

Błaszczykowski - 22/2/4 - większość w podstawowym składzie, o nim w osobnym fragmencie tego postu.
Mierzejewski - (LP) - podstawowy zawodnik Polonii Warszawa.
Obraniak - 20/1/2 - większość z ławki rezerwowych, ale mimo wszystko gra regularnie w drużynie, która idzie na mistrza Ligue1, pierwszy skład w LE.

Lewandowski - 26/6/1 - zmiennik Barriosa, gwiazdy lidera Bundesligi. Gra jednak bardzo regularnie.

---

Boruc - 20/0/0 - podstawowy zawodnik, Serie A.

Wasilewski - 13/2/0 - od 17 kolejki (powrotu po kontuzji) cały czas podstawowym zawodnikiem.
Augustyn - 5/0/0 - powoli wraca po kontuzji do podstawowego składu, Serie A.
Jodłowiec - (LP) - podstawowy zawodnik Polonii Warszawa.
P.Brożek - 4/0/0 (wiosna) - dołączył do klubu późno, niedługo przed rozpoczęciem sezonu, ostatnie 3 kolejki w pierwszym składzie.

Dudka - 19/1/0 - podstawowy zawodnik, Ligue1.
(Wilk, Bandrowski, Borysiuk, Krychowiak etc.)

Peszko - 8/0/3 (wiosna) - podstawowy zawodnik, Bundesliga.
Majewski - 23/2/1 - podstawowy zawodnik, Championship.
Grosicki - 9/5/1 (wiosna) - głównie dzięki niemu prawdopodobnie Sivasspor się w lidze utrzyma, podstawowy zawodnik.

Jeleń - 15/5/0 - gwiazda drużyny i całej Ligue1 (w poprzednim sezonie). Nie grał tylko i wyłącznie przez kontuzję.

Jeśli gdzieś naciągnąlem fakty, to proszę mi zwrócić uwagę, to postaram się to bardziej merytorycznie uzasadnić. Danych z ligi polskiej nie podaję, gdyż jest to bezcelowe - wszscy w/w grają tutaj regularnie.

BiałaGwiazda napisał(a):Wyświetl post
Od mniej więcej pół roku Murawski jest totalnie bez formy i równia pochyła,więc trzeba poszukac jakiegos kreatywnego środkowego pomocnika,bo chłop ma już 30-ke na karku i pożytku już z niego nie będzie.
Zgadzam się, warto by było sprawdzić w jego miejscu kogoś innego. Murawski był zawsze tytanem pracy na boisku i w tej roli się sprawdzał, teraz zaczyna sprawiać wrażenie kogoś, komu średnio się chce trzymać takowy fason, a latka lecą.

A gdyby ktoś mnie zapytał kogo w jego miejsce warto by było sprawdzić, to wskazałbym Krychowiaka, który wyglądał bardzo dobrze w reprezentacji U-20 przeciwko Niemcom, w Ligue2 gra bardzo regularnie i widać tego efekty, dojrzał piłkarsko. W mojej opinii jest to wielki talent, coś w stylu Matuszczyka, tylko musi teraz złapać trochę farta i dostać jedną czy drugą szansę w lepszej lidze.

Borysiuk też ma spory talent, ale masakryczne wahania formy, nie rozwija się tak, jakby można było tego od niego oczekiwać. Ale może kiedyś zaskoczy, tak jak teraz zaczyna zaskakiwać Rzeźniczak.

A ze starszych Czarek Wilk lub Bandrowski, z tym że ten drugi z zaleceniem, że ma podawać tylko do najbliższego. No i Kaźmierczak, którego sprawdzenia w kontekście gry w kadrze nie mogę się doczekać.

BiałaGwiazda napisał(a):Wyświetl post
Co do reszty pozycji to z całym szacunkiem dla Arka Głowackiego - z tej mąki chleba już nie będzie.
Jego bym pochopnie nie skreślał. Oglądam mecze Trabzonsporu w ligowych bojach i gra tam razem z Girayem Kacarem na bardzo wysokim poziomie, czyści aż miło, a tempo gry tam jest szalenie wysokie, piłkarze BARDZO szybcy i zwinni. Turkom nawiasem mówiąc brakuje troche wyrachowania taktycznego, żeby być w światowej czołówce, ale pod względem przygotowania szybkościowego, technicznego, są świetni i dla środkowego defensora tam zadanie jest naprawdę trudne, a mecze dla oka są świetne.

Szczególnie że w Trabzonie presja jest szaleńcza, tam każda strata choćby dwóch punktów może skończyć marzenia o mistrzostwie. A na pozycję Głowackiego na ławce czeka już od kilku spotkań rekonwalescent Egemen Korkmaz, dodam tylko, że reprezentant Turcji.

Tak samo Piotr Brożek zrobił olbrzymi postęp, widać ile znaczy właśnie dobre przygotowanie szybkościowe przez Gunesa. Gra teraz nawet kosztem Cale, do niedawna - jak to mówisz - "pewniaka" w ich składzie, wyszedł ostatnio m.in. w podstawowym składzie na lewej pomocy w hicie ligowym z Besiktasem, po czerwonej kartce dla Serkana Balci (reprezentanta Turcji, a jakże) został przesunięty na prawą obronę i spisał się bezbłędnie. W tym meczu chyba spotkanie życia zagrał Głowacki, który wraz z Kacarem był genialny na środku defensywy.

Regularną grę każdego z Polaków w Trabzonsporze trzeba doceniać podwójnie, bo każdy z nich ma za konkurenta reprezentanta kraju silniejszego od naszej, a Głowacki z Pawłem Brożkiem rywalizują z Turkami, więc muszą prezentować się lepiej niż równy poziom ze swoimi tureckimi rywalami, żeby grać. Liga może nie należy do najlepszych na świecie, ale presję i rywalizację mają w swoim klubie ogromną.

Podsumowując, jestem pewien, że Głowacki sprawdziłby się w kadrze, o ile tylko cała gra defensywna, wraz z linią pomocy, bedzie dobrze wyglądać.

rafkur napisał(a):Wyświetl post
Co do Kuby Błaszczykowskiego - niestety tu również aż smutno się go ogląda. Jego sytuacja w klubie nieźle oddaje gdzie my jesteśmy. Jeżeli Kuba w klubie grywa ogony a w narodowej ma być siłą napędową to o czymś świadczy.
"Grywa ogony", to zbyt dużo powiedziane, szczególnie, że rywalizuje w klubie z młodymi i szalenie utalentowanymi reprezentantami Niemiec, w drużynie LIDERA całej ligi, a jasnym i zupełnie zrozumiałym faktem jest, że Niemcy będą promować Niemców. Dodatkowo Gotze jest nawet nie tyle po prostu utalentowanym zawodnikiem, co szalenie utalentowanym niemieckim 18-latkiem, wychowankiem Borussii, na absolutnym światowym poziomie pod tym względem.

Mimo tego Kuba rozegrał 22 spotkania, w tym 12 w pierwszym składzie, a gdyby nie kilka drobnych kontuzji, grałby częściej i lepiej.

Nawet gdyby grywał ogony, to nie jest to strasznie uwłaczającym faktem, biorąc pod uwagę to, że gra w topowej drużynie topowej ligi świata. Bycie zmiennikiem w takim klubie, w takiej lidze jest moim zdaniem cenniejsze, niż bycie podstawowym zawodnikiem w średniaku tej ligi. A Kuba mimo wszystko typowym zmiennikiem tam nie jest.

rafkur napisał(a):Wyświetl post
Nawiasem mówiąc, Zieliński który w wywiadzie mówi, że Mały ma wielką konkurencję na swojej pozycji - przecież to jest żałosne - Mały aktualnie bije na głowę właściwie każdego swojego konkurenta. Nie twierdzę, że jest cudowny i zbawi reprezentację ale przynajmniej jest w gazie. (za Małego kiedyś miałem bana - żeby nie było, że jestem jakimś fanbojem Małego - po prostu widzę co jest i potrafię docenić.
Nic dodać, nic ująć.
Odpowiedz cytując