felipe napisał(a):

Zgoda, to że brak chemii to widać gołym okiem. Ale problem to nie tylko Smuda i jego zdolności motywacyjno - trenerskie- ta kadra po prostu nie ma "powera", ze świecą szukać w niej osobowości.
Ilu spośród piłkarzy których wymieniłeś (kwestionowałbym niektóre hurra optymistyczne opisy, ale z ogólnym wydźwiękiem analizy, mówiącym, że potencjał jest większy się zgadzam) nazwać możemy piłkarzami z charakterem? Szczęsny, Peszko, Boruc, może Wasyl. Ilu innych ma silne pozycje w klubie? Piszczek, Grosicki, Jeleń (z tym, że ten wiecznie kontuzjowany, akurat na kadrze...)? Reszta to typowe piczki ligowe, dla których głównym celem występu w kadrze jest uniknięcie kontuzji, bo albo ogólnie są cherlawi, albo są najczęściej zmiennikami w klubie, wiec maja o co walczyć na codzień.
Nie ma gwiazdy, nie ma lidera. Dawną reprezentację za mordę trzymał Sobol (za Leo), wczesniej Świerczewski, Hajto, Jacek Bąk. Żaden z nich wirtuozem nie był, a jednak każdy z nich brany był pod uwagę jako pierwszy przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Teraz lidera brak, bo trudno za takowego uznać Błaszczykowskiego czy Murawskiego... Mamy jedenastu rzemieślinków. Piszesz że potencjał mamy jak Słowacja. Pełna zgoda co do ogółu, ale taki ichniejszy Hamsik wart jest więcej niż cała zbieranina z Kowna. I nie mam tu na myśli zdolności stricte piłkarskich.
Tyle co do sfery mentalnej. Piłkarsko biedę największą mamy w obronie, ale tu nic nowego nie powiedziałem.
|
Dokładnie samo sedno. Połączenie przygłupiego trenera z zawodnikami z Biedronki. Z tej mąki chleba nie będzie. Nie wiem może jakiś cud nas ewentualnie uratuje przed kompromitacją ( zapowiadany koniec świata

) . Na naszą kadrę żal patrzyć - zresztą na ogół mam siły na jakieś 15-20 min oglądania.
Co do Kuby Błaszczykowskiego - niestety tu również aż smutno się go ogląda. Jego sytuacja w klubie nieźle oddaje gdzie my jesteśmy. Jeżeli Kuba w klubie grywa ogony a w narodowej ma być siłą napędową to o czymś świadczy. Nawiasem mówiąc, Zieliński który w wywiadzie mówi, że Mały ma wielką konkurencję na swojej pozycji - przecież to jest żałosne - Mały aktualnie bije na głowę właściwie każdego swojego konkurenta. Nie twierdzę, że jest cudowny i zbawi reprezentację ale przynajmniej jest w gazie. (za Małego kiedyś miałem bana - żeby nie było, że jestem jakimś fanbojem Małego - po prostu widzę co jest i potrafię docenić.
PS. Nad Kubą nie pastwię się bez powodu - jedynie na jego postawie mi zależy - resztę tej zbieraniny mam szczerze mówiąc głęboko w dupie. Mój patriotyzm lokalny który jak kto woli można nazwać zaściankowością ( opinie na ten temat mam gdzieś) każe mi trzymać kciuki za to aby te mistrzostwa były totalną klapą - trzy solidne w.......e w fazie grupowej nieźle mi się w moją idealistyczną wizję wpisują.