rw88 napisał(a):

Tu chodzi o to, że nie ma chemii w grze drużyny, że jeden walczy za drugiego, że opierdzielają się na wzajem itd. A bez tego na pewno nic na tym turnieju nie osiągniemy.
|
Zgoda, to że brak chemii to widać gołym okiem. Ale problem to nie tylko Smuda i jego zdolności motywacyjno - trenerskie- ta kadra po prostu nie ma "powera", ze świecą szukać w niej osobowości.
Ilu spośród piłkarzy których wymieniłeś (kwestionowałbym niektóre hurra optymistyczne opisy, ale z ogólnym wydźwiękiem analizy, mówiącym, że potencjał jest większy się zgadzam) nazwać możemy piłkarzami z charakterem? Szczęsny, Peszko, Boruc, może Wasyl. Ilu innych ma
silne pozycje w klubie? Piszczek, Grosicki, Jeleń (z tym, że ten wiecznie kontuzjowany, akurat na kadrze...)? Reszta to typowe piczki ligowe, dla których głównym celem występu w kadrze jest uniknięcie kontuzji, bo albo ogólnie są cherlawi, albo są najczęściej zmiennikami w klubie, wiec maja o co walczyć na codzień.
Nie ma gwiazdy, nie ma lidera. Dawną reprezentację za mordę trzymał Sobol (za Leo), wczesniej Świerczewski, Hajto, Jacek Bąk. Żaden z nich wirtuozem nie był, a jednak każdy z nich brany był pod uwagę jako pierwszy przy ustalaniu wyjściowej jedenastki. Teraz lidera brak, bo trudno za takowego uznać Błaszczykowskiego czy Murawskiego... Mamy jedenastu rzemieślinków. Piszesz że potencjał mamy jak Słowacja. Pełna zgoda co do ogółu, ale taki ichniejszy Hamsik wart jest więcej niż cała zbieranina z Kowna. I nie mam tu na myśli zdolności stricte piłkarskich.
Tyle co do sfery mentalnej. Piłkarsko biedę największą mamy w obronie, ale tu nic nowego nie powiedziałem.