-S- napisał(a):

|
Chłopie zastanów się co Ty nazywasz patriotyzmem- oglądanie meczu?!
|
Co innego mogłoby mnie skłonić do oglądania meczu towarzyskiego naszej kadry? To tak na półserio oczywiście, ale widać wyczucie ironii bywa tutaj kiepskie.
kreseq napisał(a):

|
Jestesmy w czarnej, ciemne dupie, nizej juz spasc nie spadniemy.
|
Przestańcie pierdzielić (o ile dobrze się rozumiemy i mówisz o kwestii sportowej).
W.Szczęsny (Arsenal Londyn) - piłkarz
drugiej drużyny Premier League, pierwszy bramkarz.
Ł.Piszczek (Borussia Dortmund) - podstawowy piłkarz
lidera Bundesligi.
A.Głowacki (Trabzonspor Kulubu) - podstawowy piłkarz
lidera tureckiej Super Lig.
K.Glik (AS Bari) -
podstawowy piłkarz drużyny Serie A, ostatnio zbierający niezłe noty.
S.Boenisch (Werder Brema) - przed kontuzją
podstawowy zawodnik klubu Bundesligi.
R.Murawski (Lech Poznań) - w poprzednim sezonie
podstawowy zawodnik drugiej drużyny rosyjskiej Premier Ligi. Patrząc na to kto tam gra teraz w środku pola, jestem pewien, że gdyby został, to grałby tam regularnie.
A.Matuszczyk (1.FC Koln) -
podstawowy zawodnik drużyny Bundesligi, w wieku 22 lat.
J.Błaszczykowski (Borussia Dortmund) - piłkarz regularnie grający w drużynie
lidera niemieckiej Bundesligi. W pierwszym składzie i z ławki w stosunku pół na pół. A potencjał ma dużo większy.
A.Mierzejewski (Polonia Warszawa) -
najlepszy polski zawodnik w Ekstraklasie, z tym że jego rozwój jest hamowany przez klub w którym gra.
L.Obraniak (OSC Lille) - zmiennik regularnie grający w klubie
lidera francuskiej Ligue1, w tym w podstawowym składzie w rozgrywkach LE.
R.Lewandowski (Borussia Dortmund) - zmiennik jednego z najlepszych napastników całej ligi, z klubu
lidera Bundesligi, 6 goli w pierwszym swoim sezonie w mocnej lidze nie jest złym wynikiem.
A na ławce:
Fabiański - walczy z Szczęsnym o miano pierwszego bramkarza w Arsenalu Londyn.
Boruc - regularna gra w Serie A, z bardzo dobrym skutkiem.
Kuszczak - drugi bramkarz Manchesteru United.
Dudek - drugi bramkarz Realu Madryt.
Wasilewski - regularnie grający w najlepszej drużynie ligi belgijskiej.
Augustyn - rok stracony przez kontuzję, kiedy to kończył sezon jako podstawowy zawodnik drużyny Serie A teraz coraz częściej przebija się znowu do pierwszego składu.
Dudka - podstawowy zawodnik drużyny Ligue1, grał w tym sezonie w LM.
Piotr Brożek - wygląda na to, że wygryzł (przynajmniej chwilowo) ze składu reprezentanta Chorwacji Hrvoje Cale w drużynie lidera tureckiej ligi.
Grosicki - świetna wiosna w silnej lidze tureckiej, 5 goli i zapewne przy takiej formie szykuje się mu kolejny awans sportowy latem.
Peszko - bardzo ważny zawodnik szczególnie w domowych meczach Koeln, świetne mecze w Bundeslidze przeciwko Bayernowi czy Werderowi, gra tam regularnie.
Jeleń - w poprzednim sezonie w 70% dzięki jego postawie (14 goli) małe Auxerre zajęło 3 miejsce w silnej Ligue1, a potem awansowało do LM po jego bramce przeciwko magnatom z St.Petersburga.
Paweł Brożek - coraz częściej gra w Trabzonie, gdzie rywalizuje o skład z ulubieńcem kibiców, reprezentantem Turcji Umutem Bulutem, czyli takim Pawłem Brożekiem w czasach jego gry w Krakowie. Oglądałem jego poprzedni występ i mogę stwierdzić, że nie pamiętam kiedy ostatnio Paweł się tak prezentował pod względem szybkości, zwinności. Mimo, że na razie wchodzi z ławki, jest teraz lepszym piłkarzem niż w ostatnich dwóch sezonach.
...i kilku przyzwoitych grajków naszej ligi typu Jodłowiec, Sadlok, Wojtkowiak, Małecki do uzupełnienia kadry.
Nikt mi nie powie, że nie ma tutaj potencjału na bycie średniakiem europejskim, jakim byliśmy przez lata. Od takiej Litwy mamy trzy razy lepszy skład, mimo że przegraliśmy 0:2. Kadrowo jesteśmy co najmniej na poziomie Słowacji, Słowenii, Norwegii, Grecji, Austrii, Rumunii, a nie bardzo odlegle od Duńczyków, Czechów.
Jeśli ktokolwiek w tej kadrze jest problemem (ze strony sportowej) to trener, ja już kiedyś podawałem dla przypomnienia jak wyglądały nasze składy w latach 2002 / 2005 / 2007 dla tych, co im się pamięć zacina i można łatwo dojść do wniosku, że potencjał kadrowy tej kadry Z PEWNOŚCIĄ nie jest gorszy od tego z poprzednich lat, a wygląda na to, że technicznie jest on dużo wyższy.
Moim zdaniem Smuda wraz z organizacyjnym burdelem ze strony PZPN nie panuje nad całą kadrą, a przez to sypie się totalnie atmosfera. Z drugiej strony gdyby panował, to wyleiciałby jak Leo, bo to by oznaczało, że walczyłby o jak najlepsze warunki pracy dla swojej kadry, a tego w naszym związku się nie pochwala. Ale też jego niekonsekwencja na pewno musi razić kadrowiczów.
Jedyną nadzieją na sukces tej kadry było to, że Smuda zbuduje tam atmosferę woli sukcesu, jak to potrafił robić w Lechu czy Zagłębiu (cele oczywiście były różne w obu klubach), bo geniuszem taktyki na pewno nie jest. Teraz nic na to nie wskazuje, z każdym kolejnym swoim ruchem się pogrąża, a brak chemii w zespole widać gołym okiem. Tu nie chodzi o zgranie, przygotowanie taktyczne itd., bo na to potrzeba czasu i to się robi głównie przed samymi mistrzostwami, a w czasie przygotowań do nich meczami towarzyskimi można co najwyżej zaszczepiać zalążek myśli taktycznej.
Tu chodzi o to, że nie ma chemii w grze drużyny, że jeden walczy za drugiego, że opierdzielają się na wzajem itd. A bez tego na pewno nic na tym turnieju nie osiągniemy.