Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12336
Stary 26.03.2011, 00:12
Siwy_89 napisał(a):Wyświetl post
Jeśli dla Ciebie budowa gazoportu kończy się na rozpisaniu przetargu na projekt, to gratuluję dobrego samopoczucia. Planować sobie całą budowę i załatwienie wszelkich procedur w 4 lata oczywiście mogli - tak jak planowali całą A1 wybudować w 3 lata. Niestety realizacja założeń to już zupełnie inna bajka.

Co do kosztów. W gazecie prawnej z czerwca 2010 roku piszą, że - według ekspertów - szacunki od początku były zaniżone.

Jak chciałeś wziąć kredyt na dom za 300 tysięcy, ale dzięki promocji potrzeba ci jedynie 200 tysięcy, to też się pytasz, gdzie się podziewa 100 tysięcy? Tych pieniędzy nie ma. Po prostu o tyle mniejszy weźmiesz kredyt - czyli tyle zaoszczędzisz.
Przecież zrobili specustawę która usprawniała procedury, nie mogli jej pisać w trakcie projektowania terminala, a jak projekt był gotowy to szybko budować według nowych ulepszonych procedur. Wiadomo ze można sobie ustalić termin na 2020 i tłumaczyć się procedurami. Dokładnie to samo z A1. Zwyczajnie ci którzy zaczynali temat gazoportu planowali go tak zeby był jak najszybciej. A odkąd sprawą zarządza Tusk jak w wielu innych przypadkach termin jest drugorzędny. Nie muszę chyba pisać jaki jest pierwszorzędny. Pół świata się załapało, a każdy musi zarobić.

Według jakich ekspertów? Tych co mają projekt wykonywać? Czego nie uwzględniono w pierwotnym kosztorysie bo różnica to 80%. Czyli to nie kwestia rachunków tylko, fundamentalna.

Czyli sugerujesz ze wszystko co robi Tusk robi na kredyt? A jakby się nie udało taniej to by obligacji dodrukowali? Czy może obligacji dodrukowali na zapas zgodnie z planem tylko kasa się utleniła. Ja stawiam na to drugie. Jak biorę kredyt na dom 300 000, a wydam 200 000 to chyba 100 000 powinno na koncie zostać?
Hej Nasz TS !!