|
Ja tego od lat (od czasu gdy Leo zaczął szaleć) nie oglądam - dla zasady, choć przyznam, że kiedy Smuda przejął kadrę, miałem króciutki moment słabości. Bo powiedzcie mi co to za reprezentacja Polski, w której gra Roger, Obraniak, Boenisch - odpady z innych krajów. Do tego z ligi toczy się istna łapanka - każdy, który nie jest o kulach, ma szansę nie tylko dostać powołanie do reprezentacji, ale w dodatku zagrać. Zahorskie, Pazdany itd. Cztery minuty do końca, a trener zmienia obrońcę. Pożytku z tego zero, ale Jodłowiec będzie miał w statystykach jeden mecz więcej w reprezentacji. Powiedzcie mi kto to k*rwa jest Jodłowiec, że ma już 14 występów w reprezentacji? Przecież w lidze pamiętam jak Brożek go robił jak chciał, gość gra albo i nie gra w drużynie, która się przed spadkiem musi bronić. Do tego te sparingi w Portugalii, na Cyprze, mecze z poganiaczami lam z Peru zapisywane jako oficjalne spotania kadry... PZPN nie szanuje kadry, to jak kibic ma ją traktować poważnie?
|