|
Ja przełączyłem jeszcze przed rozpoczęciem tego "widowiska", jak zobaczyłem tą mura...tzn. "plażę" - są pewne granice mojego patriotyzmu i związanego z tym poświęcenia swojego cennego czasu. Jakkolwiek grali, tak ocenianie tego meczu nie ma sensu, gdyż nie był to z pewnością mecz piłki nożnej. Jak wiadomo rozgrywki piłkarskie rozgrywane są na TRAWIE, a tam trawy nie było - choćby trawy na poziomie tej najgorszej w Ekstraklasie, czyli tej na Lechu. W Grecji pewnie już będą warunki ku temu, żeby móc oglądać mecz piłki nożnej z naszymi reprezentantami.
Kompromitacją naszej piłki było dziś to, że dajemy sobie aż tak żałośnie pomiatać, że ulegamy LITWINOM (sic!) i gramy na ich warunkach, powiedziałbym, że na warunkach jak w gnojowisku. Pod tym względem już upaść niżej nie możemy, chyba że będziemy grali w Ruandzie na polu, gdzie bramki będą wsadzone z bambusów - z całym szacunkiem dla mieszkańców tego kraju. Tyle w temacie dzisiejszego meczu.
|