|
Dobra, obiecuję że po raz ostatni się wypowiem w kwestii cen. Miałem już tego więcej nie robić, ale nic nie w....ia mnie tak bardzo jak narzekanie na nie właśnie. Będzie trochę przydługo, ale nie wytrzymałem.
Odnoszę wrażenie, że na tym forum przeważająca większość użytkowników to frustraci, nie prezentujący sobą nic oprócz wiecznego narzekania, biadolenia, jęczenia, płakania. Można to odczuć m.in czytając tematy meczowe w czasie jego trwania, czy ten temat, który od początku jest jednym wielkim lamentem. Nienawidzę tej szarości i pesymizmu płynącego stąd szerokim strumieniem, tej nieprzebranej fali rozpaczy.
Ale do rzeczy. Ceny biletów mamy idealnie zoptymalizowane, są one dokładnie takie jakich oczekiwałem. Nie są oni za wysokie ani za niskie. Są idealne. Wszyscy bez wyjątku chcemy wielkiej Wisły, oczami wyobraźni większość z nas każdego dnia widzi ją w Lidze Mistrzów, ma w głowie ten piękny dzień, kiedy przyjdzie nam na Reymonta 22, przy epickiej oprawie i błyskających fleszach wysłuchać hymnu Champions League. Nie wierze, że tak nie jest, każdy, który ma Wisłę w sercu o tym marzy. Jednocześnie z pełną zaciętością krytykujecie cennik biletów, tak jakby był on wzięty z kosmosu, tak jakby te ceny jakoś drastycznie odbiegały od zarobków w Polsce czy od cen naszych konkurentów do Mistrzostwa. Ale tak nie jest. Wejście na najdroższy sektor, z najlepszym widokiem na całym stadionie, komfortowymi warunkami - jednym słowem wszystkim czego można wymagać od widowiska piłkarskiego na europejskim poziomie - jest równe cenie ... dwóch obwarzanków dziennie Niemożliwe? Już wyjaśniam.
Ale to za moment. Teraz kilka słów o uczniach/studentach/osobach na stałe nie pracujących. Każdy z nas wiedział, że wracamy w tym roku na Reymonta. W wakacje było multum możliwości, żeby sobie na karnet czy bilety zarobić. Na najtańszy (145) wystarczyło porobić góra 3 dni. Na najdroższy 9. To naprawdę nie jest do przeskoczenia. Oczywiście trzeba ruszyć dupę. Trzeba się postarać. Ale nie, lepiej siedzieć w domu i narzekać, jakie te ceny są wysokie, o matko Boska klub zrobił mnie w chuja! Złodzieje! Basałaj złodziej! Pewnie, że tak jest łatwiej. Najmniejsza linia oporu. Tylko, że to nie jest postawa godna Wiślaka. Jeszcze jedna sprawa co do rzekomej biedoty środowiska uczniowsko- studenckiego. Sam się w nim obracam, także wiem conieco. Ci ludzie potrafią podczas piątkowej nocy przepić 80 PLN średnio. Średnio. Zdarzają się Ci co piją więcej, zdarzają się Ci co piją mniej. Oczywiście nieodłącznym elementem 'krajobrazu' jest paczka szlugów, a czasem wiadomo co jeszcze. Poźniej nierzadko ci sami ludzie narzekają na ceny biletów... Każdy, dosłownie KAŻDY student/uczeń, mógłby spokojnie sobie na ten bilet czy karnet odskładać! To nie jest problem żaden! Tylko się nie chce, bo łatwiej jest narzekać ! To przecież takie polskie, krakowskie..
Wracając do cen. Koszt najtańszego karnetu to 1,16 PLN dziennie. Niezapomniane emocje, wzruszenia, zwycięstwa, radości, smutki, dreszczyk podniecenia - to wszystko można mieć za od 1,16PLN dziennie w najtańszej do 3 PLN w najdroższej opcji. Skąd się wzięły moje wyliczenia. To proste. Weźmy najdroższą opcję, sektor E23, czyli
385 PLN za karnet. Meczy jest 9. Dzielimy 385/9 co daje 42 PLN za mecz. Teraz dochodzimy do kwestii najważniejszej. Mecz średnio, powtarzam średnio jest co 2 tygodnie. Oczywiście zdarzają się takie przypadki jak teraz, kiedy mamy trzy tygodnie posuchy przy R22, ale uśredniając to niech będą te 2 tygodnie. Także dzielimy otrzymane 42/2 co daje nam 21 PLN na tydzień. Tydzień ma 7 dni - tu raczej prosta matematyka - wychodzi, że ceną za oglądanie swojej ukochanej Wisełki, walczącej o mistrzostwo Polski, w komfortowych, europejskich warunkach są... DWA OBWARZANKI DZIENNIE. W NAJDROŻSZEJ OPCJI !!
Oczywiście, idąc tym samym tokiem rozumowania można przedstawić najtańszą opcję karnetową (145) - w formie 1,16 dziennie. To jest 1/3 cheesburgera, to są 4 kajzerki w Tesco. Podobnie z biletami. Wisła gra z viceliderem tabeli, okropnie ważny mecz w kontekście walki o mistrzostwo. 22 dni przerwy od ostatniego meczu u siebie z Widzewem. Odkładasz sobie dokładnie 2,95 codziennie przez 22 dni i masz bilet na najdroższy sektor. Odkładasz sobie 1,2 PLN dziennie i masz bilet na najtańszy sektor. Ludzie, zrozumcie ! Ceny są okej naprawdę!
Ma być jeszcze taniej? Jak bardzo? Musimy sobie odpowiedzieć jakim klubem chcemy być? Klubem wielkim, grającym w LM, czy klubem małym, zaściankowym, walającym się gdzieś w środkowo-dolnych rejonach tabeli! Ja chce, żeby Wisła była wielka. W wakacje zapierdalałem, tylko po to żeby sobie kupić karnet. Dało się dało? Kupiłem sobie też oficjalną koszulkę, bo chcę wspierać mój klub! Kolega nie może pojechać po bilet, bo nie ma czasu? Ja mam chwilę. Żaden problem - mogę podskoczyć na R22, kupię mu go, bo wiem, że dzięki takim małym działaniom Wisła będzie wielka!!
Wasze narzekanie udziela się innym, tworzycie złą atmosferę wokół klubu. Tak jak wymieniłem - ceny są ODPOWIEDNIE! Nie będę już przywoływał przykładu Legii czy Amicii. Każdy wie jakie tam mają ceny. Jedno co różni nas i Legię to to, że tam nie ma płaczu o ceny ! Każdy z radością wspiera swój klub! A tutaj? Tutaj mamy wieczny i nieprzerwany ryk. Znamienne jest to, że ci sami userzy skamlą w innych tematach, lamentują jaka to Wisła jest słaba, jak słabo gra, jaki ten Cikos chujowy, etc, etc. A później w tym temacie wyzywa włodarzy Wisły od złodziei i zarzeka się że on biletu nie kupi bo jest za drogo. I powiem tak - nie masz ....a jego mać prawa narzekać na jakiegokolwiek zawodnika Wisły. Na jakiegokolwiek kibica. Siedź cicho. Nic nie dajesz temu klubowi, jesteś zwykłym hejterem, który potrafi tylko i wyłącznie narzekać, a sam nie daje od siebie nic. Nie dokładasz najmniejszej cegiełki do budowy wielkiej Wisły, to chociaż nie gaś zapału innym i nie przeszkadzaj. Musimy zrozumieć jedno - chcemy Wisły mocnej, hegemona na arenie krajowej i regularnie występującej w europejskich pucharach - MUSIMY TEŻ COŚ JEJ POŚWIĘCIĆ. Wszyscy, bez wyjątku !!
Trochę się rozpisałem, ale nie mogłem dłużej patrzeć na hipokryzję niektórych !!
WSZYSCY NA JAGIELLONIĘ!! WSPIERAMY WISŁĘ KRAKÓW W WALCE O MISTRZA!!
Ostatnio edytowane przez fialo : 25.03.2011 o godz. 17:42.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|