Drozd napisał(a):

Nie realizacji tylko w fazie rozstrzygnięcia przetargu na projekt. Dlatego ktoś zakładał że zaprojektowanie zaplanowanie i realizacja zajmie cztery lata. To dla Tuska za krótko, jemu na to potrzeba sześć lat. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Pamiętaj że te wstępne szacunki były czynione kiedy był szczyt koniunktury i wszystko było najdroższe. W kryzysie kiedy ropa spadła ze 170 do 30 dolarów cudak zamiast budować czekał aż bedzie musiał zabulić prawie dwa razy więcej niż szacowano. Typowe.
Jeżeli drogę wybudowano taniej niż zakładano to oczywiście że to zasługa Tuska, on jest premierem. Oczywiście jeżeli istnieją pieniądze w ten sposób zaoszczedzone, bo one podobno zniknęły. Co też jest "zasługą" Tuska.
|
Jeśli dla Ciebie budowa gazoportu kończy się na rozpisaniu przetargu na projekt, to gratuluję dobrego samopoczucia. Planować sobie całą budowę i załatwienie wszelkich procedur w 4 lata oczywiście mogli - tak jak planowali całą A1 wybudować w 3 lata. Niestety realizacja założeń to już zupełnie inna bajka.
Co do kosztów. W gazecie prawnej z czerwca 2010 roku piszą, że - według ekspertów - szacunki od początku były zaniżone.
Drozd napisał(a):

|
Jeżeli drogę wybudowano taniej niż zakładano to oczywiście że to zasługa Tuska, on jest premierem. Oczywiście jeżeli istnieją pieniądze w ten sposób zaoszczedzone, bo one podobno zniknęły. Co też jest "zasługą" Tuska.
|
Jak chciałeś wziąć kredyt na dom za 300 tysięcy, ale dzięki promocji potrzeba ci jedynie 200 tysięcy, to też się pytasz, gdzie się podziewa 100 tysięcy? Tych pieniędzy nie ma. Po prostu o tyle mniejszy weźmiesz kredyt - czyli tyle zaoszczędzisz.