|
Nie wyobrażam sobie Krakowa bez hotelu Cracovia i kina Kijów. Kwestia nierentowności to raczej problem komuny w zarządzaniu, a nie w wyglądzie. Hotel z taką historią i lokalizacją po prostu musi się obronić. Może faktycznie są to obiekty brzydkie, może faktycznie kojarzą się nam ze złym czasem,ale mimo wszystko są częścią historii naszego miasta i co tu dużo mówić, dla wielu częścią życia.
|