Siwy_89 napisał(a):

W pierwszych latach reformy oczywiście dużo mniej. O tym pisałem w swoim trzecim poście na ten temat - zwróć proszę na to uwagę. Także w poście, który cytujesz, podkreśliłem, że 90% z 3.5% ma być rozwiązaniem docelowym. Gdyby zostały zachowane dotychczas obowiązujące zasady - według wyliczeń money.pl - w akcje inwestowane byłoby do roku 2020 134,5 mld złotych. Po zmianach będzie to 82 mld. W kolejnych latach - dzięku poluzowaniu limitów inwestycyjnych - inwestowana w akcje będzie mogła być większa kwota, niż gdyby nie przeprowadzano zmian. Ale żadnego przemusu przecież nie będzie - wszystko zależeć będzie od konkretnego funduszu emerytalnego.
Poluzowanie limitów nie skreśla możliwości, by dla starszych ludzi przyjmowano strategię 100% inwestycji w instrumenty dłużne. Chyba nawet Tusk ostatnio wspominał o takim rozwiązaniu, ale nie wiem, czy ostatecznie wprowadzono - lub w przyszłości wprowadzi - taki zapis.
Co do funduszów agresywnych. Jeśli nastąpi gwałtowny spadek wartości akcji, to dla każdego Polaka nie będzie miało znaczenia, czy straci 40% z 7.3%, czy np. 80% z 3.5%, bo w obu tych przypadkach będzie to około 2.9% naszej pensji.
Do tej pory spotykałem się tylko ze stwierdzeniami, że zdecydowana większość, a nie tylko część, tych 60% z 7.3% jest inwestowana w obligacje skarbu państwa. Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych na swojej stronie internetowej pisze, że w obligacje skarbu państwa inwestuje się 52% naszej składki - czyli ponad 85% z tych pozostałych 60%. Jeśli jednak masz inne żródła - o odmiennych informacjach - podaj. Chętnie poczytam.
pozdrawiam
|
Po kolei:
1. Opierając się na wliczeniach money.pl piszesz że w rezulatacie zmian w regulacjach dotyczących OFE w ciągu najbliższych 10 lat kwota zainwestowana przez OFE w akcje przedsiębiorstw notowanych na GPW będzie niższa o około 40%. Jednocześnie piszesz że zgodnie z tymi wyliczeniami (dzięki zwiekszeniu limitów) po 10 latach ta kwota (jak rozumiem chodzi Ci o roczny poziom inwestycji) powinna być większa niż przed zmianami.
Co byś odpowiedział gdyby ktoś zmniejszył przez najbliższe dziesięć lat Twoją pensję o 40% ale za to
obiecał Ci że po tym okresie zarobisz więcej niż przed redukcją. Naprawdę nie rozumiem jak można brać na poważnie takie argumenty. Zmiany składkowe w OFE dla polskiej giełdy (i szerzej dla rynku kapitałowego) będą
absolutną katastrofą. Obawiam się że za dziesięć lat nie będzie już nawet co zbierać.
2.Obawiam się że nie przeczytałeś dokładnie tego co napisałem:
w cywilizowanym świecie nie ma funduszy emerytalnych które inwestowałyby 90% środków swoich uczestników w akcje. To jest kompletny nonsens. To że wporwadzi się kilka porfeli dla osób w różnym wieku nie zmienia faktu że nawet w tym najbardziej agresywnym nie znajdzie się zarządzający który zainwestuje więcej niż 50% (w porywach 55%) w akcje. A jeśli taki się znajdzie to następnego dnia zostanie zwolniony za narażanie uczestników funduszu na nadmierne (i zupełnie niepotrzebne) ryzyko.
Zwróć też prosze uwagę że jeśli wprowadzisz różne porfele inwestycyjne dla różnych grup wiekowych to siłą rzeczy redukujesz ten wydumany limit 90% (jeśli nie jest to dla Ciebie oczywiste to krótki przykład: załóżmy że wprowadzasz dwa porfele jeden dla młodych z proporcją akcji/obligacji 90/10 i drugi dla starych z proporcją 0/100, załóżmy że procent całości środków zgromadzonych w obu portfelach to odpowiednio 66% i 33%. Co oznacza że w akcje zostaje zainwestowanych 60% środków a w obligacje 40%).
3. Obawiam się że podany przez Ciebie przykład strat spowodowanych utratą wartości akcji pokazuje ... powiedzmy że pewien brak zrozumienia zagadnień związanych z sytemem ubezpieczeń. Żeby zobrazować podam przykład: ktoś kto ma zgromadzonych w funduszu powiedzmy 100 z czego 90 jest w akcjach a 10 w obligacjach w przypadku załamania na rynku akcji (powiedzmy że spadek jest 50%) zostaje z 55. Co oznacza że jeśli właśnie przechodzi na emeryturę( a zatem nie ma już możliwości zwiększenia kwoty od której kalkulowana będzie miesięczna emerytura poprzez wpłaty tudzież wzrost wartości pozostałego kapitału) jest skazany na powolne zdychanie z głodu. Jesli w tym samym momencie miał 100 w obligacjach pozostanie z kapitałem 100 i będzie dostawał emeryturę dwa razy większą niż nieszczęśnik z poprzedniego przykładu. A zatem wbrew temu co piszesz limity mają ogromne znaczenie z punktu widzenia przeciętnego Polaka.
4. Jeśli uważasz że 15% udział papierów nieskarbowych w całości porfela obligacji jest niewielki to wypada mi tylko pogratulować. Tym bardziej że w przypadku niektórych spośród funduszy ten procent jest znacznie większy.