|
W każdym razie ta dobra runda Pawełka nie wiele miała wspólnego z trenerem Maaskanetem.
Ja myślę, że to dzięki odrobinie szczęścia, a potem przypływ pewności siebie. No bo szmaty jakie puszczał w okresie przygotowawczym to trampkarz zapadłyby się pod ziemię gdyby takie szmaty puszczał.
Jovanić jak grał wcale nie wydał się jakiś kiepski. Na poziomie Pawełka będącego w formie właśnie.
Ciekawe co trener zdoła zrobić z drużyną do meczu z Jagą.
|