Tenzen napisał(a):

|
Ja nie widzę jakoś efektów pracy trenera.
|
Trudno oceniać pracę Maaskanta, bo nie ma żadnego punktu odniesienia. Nie wiemy ile trwa doprowadzenie do sensownego poziomu drużyny, która została najpierw "zniszczona", której kręgosłup został złamany, która od lat była systematycznie osłabiana, która jest obciążona pensjami słabych zawodników, których nie ma się jak pozbyć, co blokuje w pewnym stopniu potencjalne nowe kontrakty. Obawiam się, że nawet, gdyby nie odeszli Głowa, Marcelo, Paweł Brożek, Diaz czy Alvarez i przyszli wszyscy ci zawodnicy, których teraz mamy, gra Wisły nie spełniałaby naszych oczekiwań. Byłoby oczywiście lepiej, ale pewnie nadal zdarzałyby się mecze-potworki. Skąd więc takie oczekiwania w stosunku do drużyny, która mimo wszystko jest wyraźnie personalnie słabsza od tej sprzed roku, skora nawet tamta, lepiej zgrana i rozumiejąca się ich nie spełniała?