Tenzen napisał(a):

|
Ja nie widzę jakoś efektów pracy trenera.
|
Eee..no bez przesady.
Facet poskładał drużynę która w ciągu ostatniego roku straciła 8-ciu podstawowych graczy - reprezentantów kraju (Brożek x2, Diaz, Marcelo, Głowacki, Pawełek, Alvarez, Boguski kontuzja).
Z najgorszą obroną z jaką przyszło grać Wiśle tym stuleciu osiągnął 7 zwycięstw z rzędu, z czego chyba 5 bez straty gola. Zespół przoduje w tabeli z 5 punktami przewagi nad vice liderem. Acha...zapomniałem dodać, że gramy prawie bez napastnika, w szatni gadają 10-cioma (?) językami, pół sezonu graliśmy na Suchych Stawach, a do poprzedniej rundy drużyne przygotowywał mu Heniek Kasperczak.
Nie ma efektów? Gdyby facet miał w obronie takiego Marcelo, to pewnie mielibyśmy z 10 pkt więcej zdobytych, 5 bramek wiecej strzelonych i mniej straconych. Wiecie, ze bramka Kirma z wolnego to była
pierwsza bramka Wisły w tym sezonie z jakiegokolwiek stałego fragmentu gry?! Nie wiem, ale wydaje mi się, ze to nie wina Maskaanta, że przez tyle wolnych nie potrafili trafić do bramki, czy dobrze skoczyć do główki (pamiętacie jak Marcelo skakał?)
Owszem, styl niezbyt porywający, ale widać, że z tego co ma wyciska maksa.