|
Ja nie widzę jakoś efektów pracy trenera. Była seria zwycięstw, ale praktycznie wszystkie były wymęczone, niektóre wyrwane przeciwnikom z gardła w ostatnich sekundach meczu. Co gorsza część tych meczów równie dobrze mogła się zakończyć porażkami. Po każdym meczu był jeden komentarz który się nasuwał "cieszą punkty, ale gra już nie".
Mecz z Polonią Bytom to był szczęśliwy jeden punkt. Gdyby sędzia nie zlitował się nie odgwizdał upadku Chaveza to mogła być bramka w sytuacji już sam na sam. Dalej podarowany karny. Po za tym Polonia miała jeszcze dwie idealne sytuacje do podwyższenia których na szczęście nie wykorzystała.
Podbeskidzie to nie był przypadek. Strzelili nam 3 bramki.
Gdy jesteśmy przy piłce reszta drużyny nie wie co ma robić.
Obrońców mamy tak mało, że na prawdę z powodu braku opcji trener może tam nie długo wystawić Wojtka Łobodzińskiego.
|