Cytat:
|
ako przeciwnik stylu gry i ogólnej kaszany jaką grała(teraz gra mega kaszanę) Legia za czasów Urbana, nigdy nie sądziłem, że napiszę: Urban wróć!
|
Szczerze? Nie wierzę ani trochę, żeby Uśmiechnięty Pan był w jakikolwiek sposób lepszy od Złotoustego. Wiadomo, po meczu z Bełchatowem też mam wrażenie, że są istoty które przyczepiają się do spodnich stron większych kamieni, które poprowadziłyby Legię lepiej od Skorży, a w dodatku Urban miał swoje momenty w tym sezonie, no i defensywa u niego zawsze gra sensownie... tylko że jak tylko się nad tym zastanowić, to jak przypomnę sobie najsłabsze mecze Urbana... brrr... Poza tym o ile Skorża ma teoretycznie lepszy skład w polu, o tyle w bramce Urban miał Muchę - bez którego i o czwartym miejscu w poprzednim sezonie moglibyśmy pomarzyć. Tymczasem Skorża ma Skabę, któremu przez palce przelatuje 80% tego, co leci w kierunku bramki, Antolovića któremu przelatuje 81% i Kubę Szumskiego, który dopiero co zaczyna karierę w MESA.
Wiosna w sumie jest dla mnie trudna do oceny. Wiadomo, wszem i wobec na Legii wiesza się psy, bo i wyniki to potwierdzają, ale... szczerze mówiąc do meczu z Bełchatowem gra sama w sobie była ok. Z Cracovią tak naprawdę powinniśmy byli wygrać, z fenomenalnym wiosną Śląskiem... no, powiedzmy że nie powinniśmy byli przegrać, gra jaką prezentowaliśmy w 3 pierwszych meczach była lepsza od większości drużyn które wiosną zbierają najlepsze wyniki (właściwie nie licząc Śląska i nie uwzględniając w porównaniu Wisły i Lecha (które moim zdaniem mają lepsze wyniki, niż wskazywałaby gra, ale co nie znaczy że grają źle, więc powstrzymam się od porównania). Cóż, się zobaczy, sezon jeszcze trwa. Wcale mnie nie zdziwi, jeżeli przemawia przeze mnie niepoprawny optymizm
