Wypowiedź Małysza dowodzi tylko, że od skakania rozumu nie przybywa. Zarówno on jak i małzonka chcą się teraz dobrze ustawić przy kolejnym korycie i dalej doić kasę ile się da. A kasę rozdziela partia rządząca. Oni już ich zagospodarują przed zblizającymi się wyborami. Była już kiedyś informacja, ze p. Izie proponowali start w wyborach. Teraz zrobią pewnie to samo + Małysz jako maskotka PO (tym bardziej że notowania PO lecą na łeb).
Tak to jest od dawna, ze jedni idą pod prąd ryzykując to co mają, a inni płyną z głównym nurtem zbierając przy okazji co się da.
Panie Małysz. Mnie tez już męczy ale ta szopka związana z tzw. Pożegnaniem Małysza. Robiona w iście PRL-wskim stylu. Ta wazelina, klękania, piejący dziennikarze. Ta imprezka gdzie jak słyszymy ma pojawić się ....Komorowski i pewnie całe otoczenie PO -wskich ryjów.
A pytania, które zadaje mają poziom dziecka z przedszkola.
Cytat:
|
- Dlaczego prezes Jarosław Kaczyński nie składa kwiatków w Krakowie, a w Warszawie pod bramą pałacu – pyta Małysz. – Dla mnie to jest śmieszne, bo przecież jego brat i bratowa leżą na Wawelu – dodaje.
|
W podobnym stylu jemu można zadać pytanie:
"A dlaczego Adaś nie robi pożegnania w Wiśle-Malince skąd pochodzi i gdzie zaczynał, tylko w Zakopanem ?
Mniej kasy by zarobił i mniejsza szopka by była przy tej okazji ?"
Bułka z bananem ci na drogę !