Kocur napisał(a):

Dzięki.
Generalnie plus dla Rostowskiego. Balcerowicz, mimo ciągłych próśb, nie potrafił odpowiedź na zasadnicze pytanie Vincenta: "W jakim celu Polacy odkładają tę część składki do OFE, które potem te pieniądze pożyczają Państwu, generując dług publiczny?"
Balcerowicz - całkiem słusznie - chciał udowodnić, że nie należy traktować OFE, jako jedynego odpowiedzialnego za coraz większą dziurę w budżecie państwa. Pochwalił rząd za reformę emerytur pomostowych i wskazywał na szybką potrzebę przeprowadzenia kolejnych m.in: emerytur mundurowych, KRUSU itp. Rostowski się z nim zgadzał (z wyjątkiem likwidacji zasiłków), ale dodał, że pieniądze zaoszczędzone w ten sposób lepiej przeznaczyć na inwestycje, niż przekazywać do OFE, żeby OFE je z powrotem nam pożyczały, na wypłacanie bieżących emerytur po drodze zwiększając drastycznie dług publiczny.
Nie przekonały mnie też argumenty Leszka typu: "wicepremier Słowacji - z którym rozmawiałem - twierdzi, że nasza reforma będzie zła".... Balcerowicz nie potrafił też udowodnić, w jaki sposób inwestowanie w dług publiczny przez OFE, przyczynia się do rozwoju kraju.
Dla mnie minimalne zwycięstwo Rostowskiego;-)