|
orzeu, mi rowniez nie o to chodzilo, to wy zaczeliscie liczbami rzucac, kibice suckesu to byli na Man city, Juve czy Salzburg, na Brage juz wszystkie bilety sie nie sprzedaly, sprzedadza sie pewnie jeszcze na Legie i to koniec, chyba ze w ostatni mecz o mistrza bedziemy walczyc co byloby cudem.
Ale nie pozwole rzucac haslami ze jestesmy kibicami sukcesu jak taka frekwencje mamy budowana od ladnych paru lat gdzie mistrza nie mamy co roku.
Jaro ale czy to nasza wina? Spieranie sie o frekwencje czy doping kompletnie nie ma sensu bo na to wszystko sklada sie wiele czynnikow, czasem nie zaleznych od nas samych.
|