Wyświetl pojedynczy post
KoPer
I am what I am
 
 
Od: 09.2004
Skąd: Wola J.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5404
Stary 22.03.2011, 09:30
Fajny urywek nt. Skorży i jego tłumaczeń z kolejnych porażek w Legii:

Cytat:
Każdą porażką wydaje się szczerze zaskoczony, winę zrzuca na szybko stracone gole, zbyt wąską kadrę, czasem nierówne boisko. W przegranych jesienią derbach z Polonią (0:3) "po stracie gola zespół przestał realizować założenia taktyczne". Pierwszej porażce z GKS u siebie (0:2) winni byli napastnicy: "W ataku nie mam dużego pola manewru". Z Ruchem (0:1) "piłkarze zbyt często wchodzili ze sobą w sprzeczki". W blamażu z Wisłą (0:4) "pierwsza bramka padła w najmniej spodziewanym dla nas momencie", tak samo jak w niedawnym meczu ze Śląskiem (1:2), gdzie "stracony gol wyraźnie podciął nam skrzydła". Po niedzielnej wpadce z GKS (znów 0:2) oprócz nierównego boiska "istotny okazał się niewykorzystany rzut karny".

W sobie Skorża winy nie widzi, choć to dla niego kolejna nieudana runda w ekstraklasie, jak na aspiracje i możliwości klubu, w którym pracuje. W Wiśle broniły go wyniki, choć skutecznie drużyna grała tylko w pierwszym sezonie jego pracy. W Legii nie ma ani wyników, ani porywających meczów, a szkoleniowiec zaklina rzeczywistość. - Jesteśmy na krzywej wznoszącej. Gramy coraz lepiej i nie zmieni tego wynik ostatniego meczu - wypalił po ostatniej przegranej na własnym boisku ze Śląskiem. Dopiero w niedzielę w Bełchatowie przyznał, że drużyna ma problem.
Całość: http://www.sport.pl/pilka/1,70994,92...la_Skorzy.html
Odpowiedz cytując