|
Ja odnośnie poziomu powiem tak.
Pod względem walki, wybiegania i dyscypliny taktycznej jest pewien postęp. Przy czym ten postęp wynika z faktu, że trenerzy pojęli ograniczenia wynikające z materiału ludzkiego, którym dysponują. Czyli: zagęszczają środek pola, bojąc się słusznie gry swoich obrońców i napastników. Niech więc kopią się po czołach w środku, a bramki padną po błędach przeciwnika i stałych fragmentach gry.
Pod względem umiejętności poszczególnych piłkarzy jest dramatyczny regres. Murawy na większości stadionów równe jak stół, a większość ligowców nie umie przyjąć piłki, zagrać na 1-2 kontakty, celnie zagrać crossa czy dośrodkować, ani strzelić z dystansu. Powiem szczerze, że byłem zaskoczony pierwszą bramką dla Bytomia. Zaskoczony, że wpadło - choć to była setka i w każdej solidnej lidze to musiało się skończyć bramką. A u nas zachowanie Polonisty zasługiwało na pochwałę. Bo zrobił, co do niego należało.
Ogólny bilans wypada więc niekorzystnie. Bo taktyka i wybieganie to absolutny standard europejski. W przypadku umiejętności technicznych i wyprzedzają nas już Azerowie i Gruzini (są słabsi kondycyjnie, ale i to się zmienia).
No i popatrzmy się na obecne rozgrywki. Przecież nie ma żadnej drużyny, na którą można patrzeć z przyjemnością i bez wstydu delegować ją do europejskich pucharów. Na pewno nie jest nią Wisła Maaskanta, która nie ma obrony i ataku, nie ma też stylu. A przecież pozostałe zespoły są jeszcze gorsze. Zgadzam się z Białą Gwiazdą - szykuje się nam wyjątkowo słaby Mistrz Polski, kimkolwiek on będzie.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|