Gwiaździsty napisał(a):

|
Kopacze, kopaczami ale kolejny mecz i nie najlepszy dobór piłkarzy do spotkania przez Maaskanta. Przecież z Podbeskidziem gołym okiem widać było, że Siwakov, który wszedł w II połowie był jednym z najlepszych graczy. W Bytomiu znowu siedział na ławce zamiast grać za słabszego Jirsaka. Wilk tez chyba by sobie lepiej poradził niż słabszy w tym dniu Sobol. To wszystko widać było w I połowie meczu, ale dziwnym trafem zmian nie było. A wpuszczenie na 5 min. przed końcem Maćka Żurawskiego nie wiem co miało spowodować ?
|
Wiele osób zapomina o elemencie "ludzkim" w pracy z drużyną. Trener musi być dobrym psychologiem i nie może co 5 minut wachlować składem, jeśli oczywiście chce być wiarygodny dla zawodników. Jirsak dostał szansę i raczej nie może być tak, ze po jednym słabszym meczu wraca na ławkę, więc otrzymał kolejną z innym przeciwnikiem. Teraz być może do składu powróci Sivakow. Nota bene trudno porównywać Jirsaka do Sivakova w meczu z Podbeskidziem, bo w momencie, gdy wszedł białorusin na boisku było zdecydowanie więcej miejsca do gry.
Maaskant dba o morale i atmosferę swojej drużyny i jeśli odkrywa przed kimś wszystkie karty, to pewnie tylko przed prezesem Basałajem i Stanem. Tak więc teksty o wyrównanych 22 zawodnikach, to kurtuazja, a nie "realna" ocena możliwości. Jego decyzje dotyczące składu pokazują, że obecnie poza wczorajszą wyjściową 11 mamy jeszcze 3-4 piłkarzy (Wilk, Sivakow, Bunoza), na których w większym lub mniejszym stopniu liczy. Pozostałych mogłoby właściwie nie być. To właściwie jest odpowiedź na pytania i zastrzeżenia dotyczące zmian...