|
Ja trochę winy upatrywał bym u Maskanta szacunek za to co zrobił ale jak dla mnie chłop nie umie ustawić zespołu ani dokonywać zmian Genkov zupełnie sobie nie radzi z rolą wysuniętego napastnika może walczy ale pożytku z tego nie ma .Małecki w 100% poradził by sobie tam lepiej potrafi przyjąć i utrzymać się przy piłce z obrońcami na plecach.A co do zmian to już porażka 2;1 w plecy Jrsak nie ma najlepszego dnia <co już wiadomo od lat że jak nie gra to nic z nie go nie ma> Sobolewski dostaje żółtą kartke, a trener przygląda się jak by nic się nie stało trzyma się go twardo do 89 minuty po czym gra na czas dla bytomia
|