Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3483
Stary 21.03.2011, 00:50
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Chciałem zwrócić uwagę na jedną rzecz, która mnie niepokoi. Gramy systemem 4-5-1 z ofensywnym czworokątem Melikson-Mały-Kirm-Genkow. Natomiast w pomocy mamy zawsze 2 defensywnych pomocników, którzy powinni czyścić środek boiska.

W przypadku meczy z Polonią Bytom, Widzewem czy Podbeskidziem tacy pomocnicy jak Sobolewski, Jirsak, Wilk czy Sziwakow powinni całkowicie zdominować środek pola, wytrącić przeciwnika z rytmu i stanowić siłę napędową naszego zespołu.

Tymczasem we wszystkich tych meczach nasi rywale - umówmy się, zespoły dość przeciętne - swobodnie przez długie fragmenty operowały piłką i rozgrywały nie tylko kontry, a nawet atak pozycyjny. Do tego we wszystkich tych spotkaniach była luka między obroną a naszym ofensywnym kwartetem - środkowi pomocnicy źle rozgrywali piłkę, wykazywali małą ruchliwość.

Uważam, że całe zło zaczęło się od meczu z Ruchem. Wtedy troszkę słabiej zagrał Sziwakow, przez co Maaskant dał szasnę Jirsakowi. Czech zagrał fantastyczne zawody, przez co dostał szansę w następnych meczach. O ile na taką szansę uczciwie zasłużył, o tyle w kolejnych spotkaniach grał coraz słabiej. I moim zdaniem warto wrócić do pierwotnych ustawień.

Mi najbardziej podobała się dwójka Wilk-Sziwakow, ew. Sobolewski-Sziwakow. Jirsak to świetny zmiennik, nic więcej.

W dodatku w meczach takich, jak z Polonią Bytom powinniśmy próbować grać ofensywniej, rezygnując z jednego defensywnego pomocnika i dając pomagiera Genkowowi. Może nie od początku meczu, ale od 70 minuty. I tym pomocnikiem nie może być Żurawski. Najlepiej przesuwać do ataku Małeckiego, a na skrzydle dać szansę Łobodzińskiemu, który ostatnio ciężko pracuje i widać to na boisku.

To oczywiście są moje luźne przemyślenia, Maaskant zna lepiej drużynę, wie jak każdy zawodnik się prezentuje. Ale upór w dawaniu szans Żurawskiemu jest niezrozumiały. Maćka bardzo szanuję, ale jego obecna forma...
Gramy na jednego defensywnego pomocnika i jest nim Sobolewski. Jako, że jest jeden nie ma za zadanie asekurować całej strefy, tylko inicjować pressing i uniemożliwiać szybkie kontry. I z Ruchem oraz Widzewem z grubsza to robił. Z Polonią się to już trochę posypało.

Co do drugiego z pomocników, to w założeniu Maaskant chciałby chyba gościa od brufnej roboty, który dużo biega i walczy, ale nie stricte defensywnego. Takiego, który robi przewagi na klepę, albo dchodzi jako 3-4 gracz w pole karne. Jirsak dobrze gra klepy, ale nie potrafi wprowadzać piłki do gry, w defensywie jest przeciętny- nie jest zły, jest przeciętny. W ofensywie świetnie wchodzi w luki ale nie ma instynktu killera, że się tak wyrażę.

Siwakow robi postępy, ale i tak przez większość czasu robi za cień Sobolewskiego i permanentnie dubluje jego pozycję. Maaskant pewnie coś w nim widzi, ale Białorusin nie potrafi tego sprzedać na boisku. Siwakow wszedł przede wszystkim dlatego, że Jirsak po przerwie kompletnie zgasł.

No i nie gramy 4-5-1 tylko 4-3-3, bez skrzydłowych. Samobójstwem byłoby granie na skrzydłowych z Kirmem i Małym. Jeden rzadko drybluje, drugi większość dryblingów kończy strzałem, obaj ścinają akcje do środka i obaj pozostawiają sporo do życzenia jeśli idzie o solidność wrzutek. Boczne sktory powinny być wykorzystywane przez bocznych obrońców- przeważnie nie są, ale powinny być. Od czasu do czasu zagoni się tam Jirsak czy Sobolewski, bardzo często po skrzydłach szaleje Melikson.

Mały na środku napadu, a nie z boku ma rację bytu, ale w grze z kontry. Przy ataku pozycyjnym Mały zawsze dużo traci, a już szczególnie grając na środku.
Odpowiedz cytując