|
Senior Member
Od: 05.2008
Skąd: z WENUS
Offline
|
#483

20.03.2011, 23:04
|
donecki napisał(a): 
|
Pareiko słaby mecz,dwa razy wypluł i 2 bramki.Obrona cała to jest dramat.Melikson z meczu na mecz gorszy.W ogóle ile mieliśmy strzałow w bramkę oprócz goli - jeden?DRAMAT
|
1. Przy pierwszym golu to on akurat dobrze wyskoczył i wybił piłkę, a to, że żadna święta krowa z pola nie raczyła pokryć Radzewicza to to jest karygodne! Przy drugiej bramce to można winić i Pareiko, i Jaliensa z Sobolem, którzy blokowali strzał Trytki, ale ja się pytam: CO ROBIŁ Burliga w tym momencie?! A no chłopczyk sobie stoi kilka kroków od Jareckiego i patrzy na niego jak sobie ładnie stoi i wbija bramkę.
2. Strzałów było sporo, po pierwszej połowie mieliśmy więcej od Polonii. A potem to już wszystko sie całkiem je***o.
Zgadzam się na pewno z tym, że obrona to dramat, napisałam z resztą w przerwie moje zdanie na ten temat.
Po końcowym gwizdku stwierdzam jednak, że cała drużyna to dramat. A sam Małecki z Meliksonem niewiele zdziałają. Apropo tej dwójki- jak zaczęli grać między sobą klepką czy do innych podawać to od razu było lepiej. Jak nie idą pod siebie (szcz. Mały) to są efekty choćby minimalne.
Co do Burligi- ja nie rozumiem jak on się utrzymuje w naszym zespole. Nigdy mnie nei przekonywał nawet na tą ławkę, a dziś to już przeginał po całości! Idzie chłopak do przodu- okey, fajnie. Ale jak jest strata to ona ma zapier*** niczym Dani Alves z powrotem, a ten sobie człapie (CZŁAPIE!) na własną połowę. Zachowanie przy drugim golu dla Polonii - brak słów. Aż się boję kolejnych meczy jeśli on będzie grał a nie Cikos [sic!].
Na zmiany nie mamy kogo wpuszczać do ofensywy; na obronę (i tak słabą) brak alternatywy. Oj niech się Holendrzy wraz z panem Basałajem rozglądają porządnie za wzmocnieniami, bo się ciężko patrzy i aż strach. W Europie to nie mamy czego szukać.
Podbeskidzie mogłam im wybaczyć: rozumiem, że PP, o który Wisła się jakoś specjalnie nigdy nie starała (a szkoda!), drużyna pierwszoligowa więc może zabrakło motywacji (czego pojąć nie mogę), ale to co dziś pokazali będzie bardzo ciężkie do strawienia. Dobrze, że udało sie zremisować...
PS. Większość sie tak podniecała już tą Wisłą, a ja sobie spokojnie czekałam, obserwowałam, bo nie mogłam zrozumieć dlaczego wszyscy się tym naszym team'em zachwycają? No i dzisiaj [niestety] to mi wpadł argument na potwierdzenie mojego złego spojrzenia.
Po pierwsze liczę na Mistrzostwo- wiadomo. Ale jednak Wisła do czegoś innego przyzwyczaiła no i pamiętajmy, że wciąż chcemy się przebić gdzieś dalej w tej Europie, a my i tak mamy wciąż rozsypkę, którą stara się nasz trener skleić, ale umiejętności im nie popodnosi.
|
|