Kluvi napisał(a):

|
jakie 1,5 babola? Ludzie przy pierwszej bramce nasi obrońcy wzięli go w kleszcze i było pozamiatane.. Kurde w tej sytuacji nawet Casilias by nie wstał, a przy 2 niemal to samo. Wam to by dać Khana za najlepszych czasów i byłby słaby...
|
To znaczy co - sparowanie piłki po strzale prosto pod nogi napastnika to jest błąd przy drugiej bramce - jeśli nie mógł piki złapać to mógł sparować na rzut rożny.
Nikt nie pisze o tej kotłowaninie, która pojawiła się po babolu Pereiko kiedy chciał naprawić swojego babola, że to jego błąd! Nie byłoby kotłowaniny i straty gola gdyby nie wypluł piłki prosto pod nogi piłkarza Polonii. Czyli gdyby nie zrobił "pawełka"
Przy pierwszej bramce - wzięli go w kleszcze bo może nie skomunikował się z obrońcami. Dlatego jest to wspólny błąd obrońców i jego. Mógł zostać w bramce jeśli nie miał pewności że złapie piłkę. Zaryzykował, pechowo piąstkował pod nogi Radzewica...