Zwierze napisał(a):

|
Jeżeli chodzi o Legię to wszyscy wspominają o 5pkt przewagi. Prawda jest taka że wygraliśmy z nimi 4-0 a nawet jak by im się udało odrobić ten wynik na Łazienkowskiej to i tak mamy dużo lepszy stosunek zdobytych bramek do straconych.
|
Nie to żebym wierzył w mistrzostwo, bo raczej wierze (a nawet jestem przekonany), że Legię czekają co najmniej dwie porażki (Białystok, Poznań, a i wyjazd do Gdańska i Zabrza brzmi nieciekawie), ale w przypadku równego bilansu punktowego chyba o mistrza jest dodatkowy mecz (o miejsca spadkowe to samo).
I jeszcze specjalne pytanie do Gwiaździstego i innych pogrążonych w Wiecznym Spisku Dnia Ostatniego Przeciwko Wiśle :
Gwiaździsty napisał(a):
|
Borski ma bardzo mocne plecy w PZPN-ie (układzik rodzinny) więc może podyktować przeciwko nam nawet 3 karne z kapelusza i nic mu się nie stanie. Widać, że ma naprawić to co spieprzył Małek na ostatnim meczu (tzn. o dziwo sędziował uczciwie tym razem). Chca nas szybko przystopować zanim uciekniemy na dobre. Będą się działy różne rzeczy. Karne, czerwone kartki, urojone wolne blisko bramki itp. Oczywiście w miarę rozwoju sytuacji na boisku.
|
No i jak było? Dużo karnych?
P.S. Ja jestem normalny i nic nie sugeruję. Karny dla Wisły z tej sytuacji mógł pójść, a równie dobrze nie. Mam na myśli to, że nie był to absolutnie ewidentny karny, ale również decyzja sędziego się wybroni. Podobnie z wolnym po którym Kirm strzelił gola. Co więcej nie uważam by Borski (sędzia Z WARSZAWY!!!!! LEGIA!!!! WARSZAWY!!!) wypaczył wynik meczu.
Ot, po prostu lubię sobie odnotować jak los z kogoś w oczywisty sposób kpi.
