|
Jak nie można wygrać trzeba zremisować i na tym można skończyć ,zresztą nie wszystkie mecze uda się wygrać ,zawsze przychodzi ten słabszy dzień. Ten mecz od początku nam się nie ułożył , zabrakło przede wszystkim inteligencji boiskowej u naszych zawodników przy paru sytuacjach i asekuracji , też kilku miało słabszy dzień a taki każdemu może się zdarzyć , mam tu na myśli przede wszystkim Meliksona . Z przodu zabrakło zespołowości , Małecki chciał wszystko sam zwłaszcza w drugiej połowie , czasami za długo prowadził piłkę zamiast szybciej podać , kilka nieporozumień z jego winy . Genkov starał się , walczył ale na razie niczego więcej nie pokazał , Kirm - ogromny plus za bramkę ale też niewidoczny . Jirsak - wrócił do swojej formy , nie widoczny większość podań do tyłu i mało kreatywny , Sobol - bardzo słabo , walczył ale w kilku sytuacjach był nie w tym miejscu co trzeba ( mam tu na myśli przede wszystkim pierwszą bramkę ) . Obrony nie skomentuję , Pareiko też nie zachował się najlepiej przy drugiej bramce ale zabrakło przede wszystkim asekuracji ze strony obrońców , jeden zawodnik stał sam przed bramką a Burliga obserwował jak dokłada nogę do piłki , chyba zapomniał że nie siedzi już na ławce ;/ Szkoda punktów , mogliśmy bardziej odskoczyć a przed nami ciężkie mecze - trudno , dobrze że przynajmniej jest jeden punkt który może później okazać się bardzo ważny . Mamy czas na poprawę i musimy wydostać się z tego małego kryzysu przed Jagą . Krótko mówiąc "liga będzie ciekawsza" i trzeba zwrócić uwagę na Amicę bo oni mogą się jeszcze włączyć do gry o Mistrzostwo...
|