mic napisał(a):

Ogladam wystarczajaco uwaznie i widze (bo nie oslepia mnie CV Jaliensa) ze notorycznie jest przepychany, nie potrafi sie zastawic, nie potrafi wyprowadzic pilki (ale to nie duzy problem, najwieksze jest to ze bezsensownie trzyma ja przy nodze az podleci do niego przeciwnik, wtedy wypieprza gdzie sie da). Majac do dyspozycji Jaliensa i chociazby Kowalskiego, ktorzy prezentuja taki sam poziom, wole ogladac WYCHOWANKA ktory STARA SIE i ZAPIEPRZA na boisku,a nie tylko przyszedl dorobic do emerytury i wisi mu czy kopnie w prawo czy w lewo
W zyciu nie zakladalem takich tematow, ba, nawet nie dawalem takich pomyslow, wiec takie teksty to nie do mnie. Poczytaj moje posty na tym forum, w kazdym temacie oceniajace zawodnikow, a takze poczytaj to co pisze chociazby o Jaliensie. Facet nie zagral w Wisle jeszcze meczu na przyzwoitym poziomie (a na takie doswiadczenie jakie ma to nie powinno byc dla niego problemem). Z dwojga zlego, wole juz Kowalskiego albo Nalepe/Czekaja - przynajminej sa jakies nadzieje.
|
Daj spokój, z tym że Kew jest mega wypasem się nie dyskutuje tylko przyjmuje jako dogmat. Jeśli fakty świadczą inaczej tym gorzej dla faktów.
To że piłka była dwa metry nad nim, tym gorzej dla piłki. To nie Kew idzie do piłki tylko piłka ma przyjść do niego.
Jakie ten Bunoza wielkie błędy popełniał. W meczu z Podbeskidziem pierwszym, zachował się źle. Jakieś kiksy, że się machnął itp. Ale z drugiej strony zagrał długą piłkę na derbach, te jego piłki w niektórych wypadkach naprawdę fajnie spadały tam gdzie ktoś stał. No ale cóż zostaliśmy z tym co mamy. Trzeba z tym żyć.