To nie tak prosto obudzić umysł. Trzeba by się przed samym sobą przyznać, a na takie sprawy stać niewielu. Łatwiej podpierać sie fałszerstwami, zwłaszcza że "wszyscy tak robią". To samo było z rzekomą kłótnią Błasika z Protasiukiem. Już byli w pogotowiu eksperci od czytania z ruchu warg

.