Zgadzam się z tym co napisał flamengista na temat Riosa.
Dodam od siebie jedną rzecz - nie za takie pieniądze - 1 milion euro - od wielu lat nie wydaliśmy więcej a tu mamy wydać taką kasę na gościa i dopiero potem zastanawiać się gdzie może grać? Ani napastnik ani skrzydłowy z niego. Bo gość parę sztuczek technicznych pokazał i dzieciarnia już sika ze szczęścia że drugi Messi? (Bez urazy) To wrąbalibyśmy się gorzej niż z Gargułą. Chcemy pomocnika - szukamy kolejnego Meliksona, chcemy napastnika - szukamy kolejnego Rudnevsa, chcemy defensywnego pomocnika - szukamy kolejnego Vrdoljaka. Chcemy skrzydłowego - szukamy kolejnego Grosickiego. Po co nam Rios? Kolejny Jirsak? Człowiek który nigdzie się nie sprawdził? To taka wielka okazja? Nie chce mi się w to wierzyć ze w Brazylii czy Argentynie nie ma lepszych za podobne pieniądze.
Maor kosztował 675 tysięcy euro, Rudnevs - pewnie z 600 tysięcy. Wolę takich dwóch w Wiśle (albo nawet jednego) niż Riosa. Koszty pewnie podobne.
BTW
Wczoraj Łobo więcej zrobił niż Rios.... gdyby się nazywał Roberto Lobezzi i był z Argentyny to niektórzy po kilku zagraniach Wojtka pisaliby że mamy drugiego Lavezziego
