|
Rios meczu nie zawalił, tragicznie też nie zagrał ale na kolana nie rzucił. Po części to był mecz dla niego bo w końcu walczy o miejsce w składzie. Decyduje nieraz jedno zagranie, pamiętamy jak Kirm otrzymał szanse z Lechią i zdobył dwie bramki. W tym momencie wywalczył swoją pozycję, gdyby dla niego tamto spotkanie ułożyło się inaczej to być może dzisiaj więcej szans otrzymywałby np. Łobodziński a nie Kirm.
Wczoraj Rios mógł dobić rywala i Wisła pewnie by wygrała, awansowała a sam Rios byłby już inaczej oceniony. Tymczasem bramki nie było a Wisła odpadła.
W obecnej piłce sama technika nie wystarczy. Dodatkowo sporo osób jako plusy podaje że dobrze się zastawia tylko że Beto też się dobrze zastawiał.
To jest zawodnik ofensywny i co by o nim nie opowiadać będziemy go rozliczać z bramek i asyst a tych ma niewiele.
|