gianbuffon napisał(a):

Co wy chcecie od tego Riosa? Tragicznie to on przecież nie zagrał. Zdecydowanie gorzej zagrała nasza cała linia obrony. To znaczy, że oni też wszyscy powinni pójść na ławę? Wszyscy grali padakę, więc moim zdaniem nie ma co oceniać Riosa po tym meczu. Niech zagra z Polonią, to wtedy przekonamy się, czy jest sens trzymać go w zespole. Melikson, Małecki też nie rozegrali super meczu...
A Łobo udowodnił, że zasługuje na rolę pierwszego zmiennika
|
Ale ja twierdzę, że nie ma sensu go "trzymać w zespole". Swoje pokazał.
Ja Riosa widziałem w kilku meczach. I wczoraj potwierdził moje obawy. Ten chłopak w ogóle nie ma instynktu strzeleckiego. Powtórzę się: ten chłopak choruje na bramkowstręt. Większym snajperem od niego byli Temple Omeonu i Grzesio Kmiecik.
Owszem, Rios ma świetną technikę, zadziorność i umiejętność zastawiania się ciałem. Tylko że do nas przychodził jako napastnik. Napastnik ma albo sam strzelać gole, albo je wypracowywać. Rios w ciągu kilku meczy, jakie zagrał wypracował 1 gola. To stanowczo za mało. Nie ma nas zachwycać swoją techniką i talentem. Ma strzelać gole! Z jego gry ma być pożytek na boisku.
Na skrzydło jest za wolny, na środek za słaby fizycznie - w dodatku mamy tu sporą konkurencję. Zupełnie nie wiem, gdzie jeszcze mógłby zagrać. Na eksperymenty z postawieniem go w obronie (np. za Cikosza) za późno, w dodatku za duże ryzyko.
Tu nie chodzi o to, że Rios zagrał tragicznie. On nigdy nie zagrał u nas tragicznie, w odróżnieniu od takiego Garguły. Owszem, facet ma potencjał tylko nie wiadomo do końca, jak go wykorzystać.
Wczoraj zagrał u nas jako ofensywny pomocnik/cofnięty napastnik i fakty są takie, że zawalił nam mecz. Na dalsze szanse szkoda trochę czasu. Jeśli facet byłby po sezonie do wzięcia za darmo, z niskim kontraktem - to zupełnie co innego. Ale mówimy o piłkarzu, którego ponoć możemy wykupić za marne 1 mln €.
Ja nie mam wątpliwości, że Wisła tyle za niego nie zapłaci. On nie jest wart nawet 1/3 tej kwoty.