vaazon napisał(a):

Mogę zgodzić się co do pierwszej, bo jak piłka przeszła przez zawodników, to już powinien rzucić się na nią. A stał jak słup na linii.
Do drugiej za bardzo nie miał jak. Duży tłok.
|
Za tą sytuację nie można winić Pareiki. Uznanie pierwszego gola przez sędziego to skandal, był tam podwójny spalony.
Zresztą zobaczcie sami:
http://www.multiupload.com/P4WZ5YXQP1
Przy dośrodkowaniu gracz z nr. 24 strąca piłkę do będącego na spalonym nr. 16 od którego odbija się piłka i leci do Pareiki, który jest atakowany przez będącego na spalonym nr. 21.