PANDEM0NIUM napisał(a):

Radze abys sam przeczytał co napisałeś. Ja nie jestem wróżka i nie wiem co myślisz. Z twojego pisania jednoznacznie wynikało że wg Ciebie Podbeskidzie było 3 km przed Wisłą przez całe spotkanie. że Wisłe stłamsiło. Stłamszenia nie widziałem. I nie tylko ja sądzać po wpisach innych.
Co masz do Maaskanta? Ja na jego miejscu postapiłbym podobnie tzn ściągnąłbym wyróżniających się graczy (Meleks, Genkov) ponieważ akurat w tym okresie Wisła niepodzielnie panowała na boisku, prowadziła 2:0 i w perspektywie miała jeszcze mecz w lidze (ważniejszy niż Puchar Śmietnika).
Zaneguje jedynie kwestie wyboru zawodników których wpuścił na murawe. Przede wszystkim chodzi o Gargułę, ale tutaj też dopatrzyłbym sie pozytywów. Robert po prostu w lidze nie popełni tego samego błędu i nie wpuści już tego zawodnika na boisko.
Jeszcze raz powtarzam szczęście w nieszczęściu że pech stał się wczoraj a nie np w Bytomiu. To byłby psikus. To co stało się wczoraj nazwałbym wypadkiem przy pracy.
Wygrana w sobotę znacznie poprawi mi humor i potwierdzi moją teze.
|
Co do zmian nie mam zastrzeżeń, wiem po co ściągał Meliksona i Genkova.
Napisałem, że PB stłamsiło Wisłę w pierwszych kilkunastu minutach, nie przez cały mecz. A taktycznie - tak PB było w tym dwumeczu 3km przed Wisłą. Teraz Marszałek pisze, że PB grało średniowieczny futbol. Natomiast jeśli jest się kibicem zespołu, który większość akcji wyprowadza grając długą piłkę w boczne sektory boiska to nie można takich rzeczy pisać bo świadczy to ignorancji po prostu. Coraz mniej się dziwię wolfiemu, że facet tak ostro i może trochę prowokacyjnie pisze czarne scenariusze... Ale skoro drużyna z tak słabymi piłkarzami jak PB potrafi narzucać własny styl gry to co się stanie jak przyjedzie ktoś piłkarsko lepszy, np Karabach? A zaraz, chyba już wiemy co się wtedy stanie.
Marszałku - z tą kompromitacją przesadziłem, przepraszam. Faktem jest, że PB po stracie gola stanęło, to prawda. Ale ja twiedzę, że ten dar od losu, a właściwie surowizny technicznej obrońcy w postaci bramki dla Wisły Tobie zaciemnia obraz gry...