|
Racja Podbeskidzie nie grało pressingu bo nie jest na tyle dobra druzyną by ustawić dobry pressing. Na Wisłę wystarczy, że 2 gości podbiegnie i krzyknie a nasi obrońcy wypierd****ą pilkę gdzie pieprz rośnie. Kazdy mecz zaczynamy tak samo, rywal narzuca nam swój styl gry. Każdy rywal co choc na chwile podskoczy do naszych odbierze nam pilkę. Utrzymanie sie przy piłce pod pressingiem u nas nie istnieje, chyba za małe umiejętności. Dziwi mnie tylko czemu Wisła nie zacznie meczu tak jak zaczynaja rywale, wysoko, starać sie przynajmniej udawac pressing (w minimum 4 gości). Najbardziej mnie śmieszy w naszej grze podawanie piłki miedzy obrońcami, wygląda to mniej więcej tak: Jaliens do Bunozy (jest spoko, nikogo nie ma), Bunoza do Jaliensa (oczywiscie podanie 15 metrów w tył i trzeb podbiec, robi sie gorąco), Jaliens znów do Bunoza, ale że pierwsze podanie było slabe to odegranie też nie najlepsze, po czym Bunoza nie umie jej przyjąć piłka mu odskakuje, przejmuje rywal, potem jest faul i PB ma rzut wolny. I tak w każdym meczu...
|