tomasz_19 napisał(a):

czyli rozumiem, że wg Ciebie zremisowaliśmy dziś bo sędzia gwizdał na korzyść gospodarzy? a nie, że najzwyczajniej w świecie byliśmy słabsi pod każdym względem od wicelidera 1 Ligi?
nie ochłonąłeś chyba jeszcze po tym wszystkim...
|
Moim zdaniem Borski nas przekręcił. Podbeskidzie grało totalną kichę. Ich pomysł na grę to był pressing i próba gry z kontry. Przy czym "pressing" był żywcem wyjęty z derbów Glasgow. Praktycznie każde starcie nie na granicy faulu, tylko grubo za nią. Borski na taką grę pozwalał, mimo że promowała gospodarzy.
Co więcej - w obu sytuacjach, po których padły bramki dla gospodarzy fauli nie było. Był zaś faulowany Pareiko przy interwencji. Do tego dodać należy "ułaskawienie" zawodnika gospodarzy, który powinien był wylecieć z drugą żółtą za faul na Wilku.
Troszkę za dużo się tego uzbierało, by można mówić o przypadku.
Co do słabości, to też bym polemizował. Podbeskidzie zagrało dobre pierwsze 10 minut. Potem zgasło. Strzeliło 2 fartowne bramki po stałych fragmentach gry, większość sytuacji mieli właśnie po takich rzutach wolnych które Borski chętnie dyktował. My nie graliśmy jakiegoś wielkiego meczu, ale przy stanie 2-0 gdyby nasi grali swoje a nie zaczęli gwiazdorzyć, byłoby pozamiatane. Prawda jest też taka, że ten mecz nam przegrał Rios swoim idiotycznym zachowaniem, czego ja osobiście mu nigdy nie zapomnę.
Podbeskidzie pokazało ambicję i walkę, a nie piłkarskie umiejętności. Moim zdaniem na kogo nie trafią w kolejnej rundzie, raczej są bez szans. Nikt więcej ich nie zlekceważy. Na frajerów trafili raz, to se ne wrati.