|
Mnie tylko zastanawia: czym się kierował nasz trener, wprowadzając na boisko Gargułę i Maćka Żurawskiego?
Jeśli to miała być "ostatnia szansa" - to ok, rozumiem. W takim razie bądźmy konsekwentni. Bo jej nie wykorzystali.
Nasz trener uwierzył, że po strzeleniu bramki na 2-0 mecz jest wygrany. I zaliczył wtopę.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|