Zawodników rozlicza się ze sportowego wkładu w drużynę. Mam nadzieję, że ten mecz to dobry materiał do przemyśleń kto z zawodników ma nazwisko, kto nazwisko i umiejętności, a kto umiejętności i formę (czyli pracował ciężko). Ot taki pozytywny punkt widzenia i promyczek po porażce. Jak nie będziemy stawiać w lidze na sportowych darmozjadów, mamy większe szanse na powiększenie przewagi nad innymi drużynami, które wciąż opierają skład na nazwiskach i umiejętnościach. Bo gdybyśmy dziś grali z Legią to byśmy legalnie awansowali, ale na Podbeskidzie się nikt nie spina oprócz Podbeskidzia
